Wczoraj, 27 czerwca 2011 r., Benedykt XVI, przyjmując na prywatnej audiencji Prefekta Kongregacji ds. Kanonizacyjnych, kardynała Angelo Amato, salezjanina, upoważnił kierowaną przez niego dykasterię do promulgowania Dekretów dotyczących cudów, męczeństwa i heroiczności cnót niektórych Czcigodnych Sług Bożych, Sług Bożych i Błogosławionych. Wśród podpisanych dekretów, potwierdzających heroiczność cnót, znalazł się także ten dotyczący Sługi Bożej Laury Meozzi, Córki Maryi Wspomożycielki.
Urodzona we Florencji (Włochy) w dniu 5 stycznia 1873 r. w rodzinie szlacheckiej i zamożnej, szybko przeniosła się do Rzymu, gdzie podjęła studia medyczne. Kiedy kierownik duchowy, salezjanin, powiedział jej, że Bóg ją wzywa do grona sióstr Ks. Bosko, spędziła całe noce na modlitwie. Gdy została Córką Maryi Wspomożycielki, w 1898 r., pracowała przede wszystkim na Sycylii do 1921 r., kiedy to została wybrana, by stanąć na czele grupy pierwszych sióstr salezjanek wysłanych do Polski. Tak więc jest pionierką obecności CMW w Polsce, gdzie dociera w 1922 r.

Pomimo ekstremalnego ubóstwa, odpowiada na każdy rodzaj potrzeb: zaczyna od domów dla sierot i dzieci opuszczonych, prowadzi kursy i szkoły dla dziewcząt, otacza opieką postulantki, nowicjuszki, siostry; zajmuje się uchodźcami, prześladowanymi, chorymi, uciekinierami… Matka Laura stara się nieść pomoc wszystkim. W czasie II wojny światowej, chociaż była świadoma grożącego jej niebezpieczeństwa, zdecydowała się pozostać w Polsce u boku młodych współsióstr. Wraz z nimi doświadczyła okupacji Niemiec i Sowieckiej Rosji, zamknięcia domów, otwartych kosztem tak wielu wyrzeczeń, i była świadkiem deportacji niektórych sióstr CMW do obozów koncentracyjnych.

Matka Laura posiadała szczególny dar silnego i łagodnego macierzyństwa. Umiała prowadzić mądrze i stopniowo, ponieważ cieszyła się darem rozeznania ducha, słuchania i pociechy. Po zakończeniu wojny siostry zmuszone były opuścić tereny, które stały się własnością ZSRR, i wszystko zacząć od nowa. Tak więc Matka Laura zaczyna od nowa: powtórnie otwiera 12 domów. W Pogrzebieniu, w starym zamku, który służył Niemcom do unicestwienia kobiet i dzieci, zakłada nowicjat: wszędzie powraca życie, radość i uśmiech. Ale Matka Laura czuje się coraz bardziej zmęczona… Pod opieką sióstr i wspierana modlitwą wszystkich umiera 30 sierpnia 1951 r. Jej ciało spoczęło w Pogrzebieniu.

Proces dotyczący życia i heroiczności cnót, koordynowany kompetentnie przez Wicepostulatorkę, siostrę Giulianę Accornero, odbył się w Polsce, w diecezji katowickiej, w latach 1986-1994.

Wiecej na: http://jankowice.rybnik.pl/groby/meozzi.html