Wczoraj, 23 października, Papież Benedykt XVI włączył w poczet świętych ks. Alojzego Guanellę. Ten święty miłości należy do Rodziny Salezjańskiej nie tylko dlatego, że przebywał z Ks. Bosko przez przeszło trzy lata, ale również dlatego, że jako założyciel dzieła inspirował się charyzmatem wychowawczym świętego z Valdocco.

Po 96 latach od swojej śmierci, ks. Alojzy Guanella jest w końcu świętym. Wczoraj, na Placu św. Piotra miała miejsce uroczystość kanonizacji, co nastąpiło po uznaniu cudu, jaki miał miejsce  2002 r., którego doznał młody Amerykanin, William Glisson.

W swoim kazaniu Ojciec Święty przypomniał, że “dzięki głębokiemu i stałemu zjednoczeniu z Chrystusem, w kontemplowaniu Jego miłości, ks. Guanella, prowadzony przez Opatrzność Bożą, stał się towarzyszem i nauczycielem, pomocą i pociechą dla najbiedniejszych i najsłabszych. Miłość Boża ożywiała w nim pragnienie niesienia dobra osobom, które zostały mu powierzone, w konkretnych warunkach codziennego życia”.

“Otaczał każdego serdeczną troską, szanując okresy rozwoju i pielęgnując w sercu nadzieję, jaką każda istota ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boże, smakując radości bycia kochanym przez Niego – Ojca wszystkich ludzi – może wydobyć i darować innym jako najlepszą cząstkę siebie. Pragniemy dziś dziękować Panu, bo w św. Alojzym Guanelli dał nam proroka i apostoła miłości… Całe jego życie możemy streścić w słowach, które sam wypowiedział na łożu śmierci: In caritate Christi. To miłość Chrystusa jest tym, co oświeca życie każdego człowieka, ukazując, że darując siebie drugiemu, nic się nie traci, ale w pełni realizuje nasze prawdziwe szczęście”.

Papież zakończył słowami życzenia: “Niech święty Alojzy Guanella wyprosi nam łaskę, abyśmy wzrastali w przyjaźni z Panem i byli w naszych czasach nosicielami pełni miłości Bożej, popierając życie w każdym jego przejawie i stanie, i sprawiając, że nasza społeczność ludzka będzie się stawać coraz bardziej rodziną dzieci Bożych”.

Na początku drogi w kierunku dwustulecia urodzin Ks. Bosko, kanonizacja ks. Alojzego Guanelli stanowi owoc apostolskiej i miłosiernej płodności, zrodzony z drzewa salezjańskiego.

W niedzielę, 23 października 2011 r., Papież Benedykt XVI ogłosi Świętym Błogosławionego Alojzego Guanella (1842-1915). Chcemy pamiętać o tej postaci także ze względu na szczególne więzi, jakie go łączyły ze św. Janem Bosko i charyzmatem salezjańskim.

Także życie ks. Guanella, podobnie jak życie ks. Bosko, ukierunkował sen, który miał miejsce w wieku dziewięciu lat, dniu jego pierwszej Komunii: pewna Pani (jak określa Maryję w swoim opowiadaniu) ukazała mu wszystko to, co miał uczynić na rzecz ubogich. Ks. Alojzy Guanella słyszał o ksiedzu ludzi młodych i chciał go poznać. Już w 1870 r. udał się z wizytą do Oratorium w Turynie.

Z Ks. Bosko spędził trzy lata. Złożył trzyletnie śluby czasowe, był dyrektorem oratorium, a następnie odpowiedzialnym za dorosłe powołania, te, które Ks. Bosko zwykł nazywać „Dziełem synów Maryi”.

Podziw dla Ks. Bosko odzwierciedlał się głęboko w ich zachowaniach, bardzo do siebie podobnych: przedsiębiorczy, apostołowie miłosierdzia, zdecydowani, ojcowie cieszący się autorytetem oraz pałający wielką miłością do Eucharystii, Maryi i Papieża.

Duchowość i pedagogia salezjańska stanowiły podstawę dla formacji i misji przyszłego założyciela Zgromadzenia Sług Miłości i Zgromadzenia Córek Maryi Matki Bożej Opatrzności. W szkole Ks. Bosko nauczył się miłosnego i stałego kontaktu z młodzieżą oraz wychowawczego podejścia, że należy raczej uprzedzać niż leczyć, a także pragnienia, aby zbawiać braci kierując się wielką miłością apostolską.

Notka biograficzna:

Alojzy (lub Ludwik) Guanella urodził się 19 grudnia 1842 w alpejskiej wiosce Fraciscio di Campodolcino w Lombardii na północy Włoch w rodzinie z 13 dziećmi. Od dzieciństwa żył w trudnych, wysokogórskich warunkach, wśród ludzi ubogich, ciężko pracujących na codzienny kawałek chleba, a przy tym dumnych, wolnych, otwartych na świat i głęboko przywiązanych do wiary katolickiej. Te okoliczności ukształtowały jego postawę, gotowość do ofiar i poświęcenia, a zarazem pracowitość, cierpliwość i stanowczość w działaniu.

Wcześnie poczuł w sobie powołanie kapłańskie i po nauce w kilku seminariach w regionie Lombardo-Veneto przyjął święcenia 26 maja 1866. Od razu podjął z entuzjazmem posługę duszpasterską w różnych parafiach lombardzkich. Najdłużej, w latach 1867-75 pracował w Savogno i tam ze szczególną siłą ujawniły się jego zainteresowania duszpasterskie: nauczanie dzieci i młodzieży, troska o religijny, moralny i społeczny rozwój swych parafian z jednoczesną obroną ich przed atakami ze strony liberalizmu oraz zwracaniem szczególnej uwagi na ubogich. Nie wahał się występować w obronie ludzi niesłusznie zatrzymanych czy skazanych przez władze cywilne, co rychło spowodowało zaliczenie go do grona osób „niebezpiecznych” i podejrzanych. Jednocześnie właśnie w Savogno szerzył metody wychowawcze i oświatowe św. Jana Bosco oraz dzieło innego wielkiego kapłana-społecznika, bł. Józefa Cottolengo (1786-1842).

Na prośbę swego biskupa otworzył w mieście Traona kolegium, nawiązujące do wzorców salezjańskich, które jednak szybko zaczęło budzić kontrowersje i napotykać liczne trudności wśród miejscowych mieszkańców, toteż szybko musiał je zamknąć. Udał się wówczas do Pianello, gdzie mógł zająć się biednymi i m.in. ożywił działalność miejscowego hospicjum. Wtedy też powstały główne dzieła jego życia, jakimi były dwa zgromadzenia zakonne: żeńskie – Córek Maryi od Opatrzności w 1886 i męskie – Sług Miłosierdzia w 1908. Kolebką pierwszego był Dom Opatrzności Bożej w Como, skąd nowa wspólnota szybko rozszerzyła się na inne regiony Włoch, przede wszystkim Północnych, ale także dotarła do Rzymu, Cosenzy, z czasem także do Szwajcarii i USA. Do tak szybkiego rozwoju dzieła przyczyniła się też opieka i przyjaźń przyszłego świętego z Piusem X i z kilkoma biskupami.
Charyzmatem obu zgromadzeń jest troska o potrzebujących: dzieci i młodzież, chorych i samotnych, zwłaszcza w podeszłym wieku, wykluczonych, niepełnosprawnych, szczególnie umysłowo, ale także niewidomych, głuchoniemych i innych. Ks. Guanella odznaczał się wielką pobożnością do Najświętszego Serca Pana Jezusa i do Matki Bożej Niepokalanej, a sam prowadził życie pełne umartwień i wyrzeczeń, pokuty i modlitwy, a zarazem proste i pełne radości.

Zmarł w opinii świętości 24 października 1915 w Como. Tam też w sanktuarium Najświętszego Serca znajdują się jego doczesne szczątki. Beatyfikował go 25 października 1964 Paweł VI.

A oto historia jego cudu kanonizacyjnego:

Bóg nie ma względu na osoby. Mało kto mógł się o tym przekonać tak dobitnie, jak William Glisson ze Springfield w Pensylwanii. Cud ocalił jego życie i zdrowie.

Cud dla wierzącego niepraktykującego WIKIMEDIA PDBł. ks. Luigi Guanella (fot. z 1912 r.)

William mówi o sobie, że był katolikiem tylko z urodzenia, wierzącym niepraktykującym. – Nigdy nie modliłem się przed snem ani nic takiego – przyznaje wprost. Miał 21 lat, gdy, jadąc na rolkach zatłoczonym deptakiem, wyleciał w powietrze i upadł, uderzając potężnie tyłem głowy. Zapadł w śpiączkę. Lekarze spodziewali się, że uszkodzenie jego mózgu będzie trwałe, jeśli w ogóle przeżyje. Przeszedł pięć operacji, w tym dwie polegające na załataniu dziur w czaszce.

Gdy leżał w śpiączce, przyjaciel rodziny poprosił o modlitwę w intencji jego powrotu do zdrowia. Poprosił o nią zakonników ze zgromadzenia sług miłości (guanellianów) oraz mieszkańców prowadzonego przez nich ośrodka dla niepełnosprawnych. Ośrodek ten nosi nazwę Wioski Księdza Guanelli, zwanej tak od nazwiska założyciela zgromadzenia sług miłości. Ks. Guanella był już beatyfikowany w 1964 r. Modlitwa za Williama była prowadzona za jego wstawiennictwem i z użyciem jego relikwii.

Efekt? Zaledwie trzy miesiące po wypadku William wrócił do pracy w rodzinnej firmie remontowej.

– Nie mogę uwierzyć, że ci ludzie byli gotowi poświęcić czas na modlitwę za mnie i że to zadziałało – mówi 30-letni dziś William. – To pokazuje, że każdy może być uratowany przez Boga (ang. „saved” oznacza także: „zbawiony”). Nie ma znaczenia, kim jesteś – mówi mężczyzna.

Jego historia została uznana przez watykańską komisję za cud w procesie kanonizacyjnym bł. Luigiego Guanelli.