XI Czuwanie LO w SOSW w Tarnowskich Górach

Małgorzata Gajos


Fot. M. Gajos

Fot. M. Gajos

28 marca w Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym odbyło się kolejne spotkanie licealistów z Tarnowskich Gór. Czuwanie można nazwać niezwykłym. Przede wszystkim dlatego, że było w duchu Wielkiego Postu, a także rozpoczynającego się Wielkiego Tygodnia. Pierwszy raz, specjalnie dla uczestników czuwania ks. Lesław Klamer sdb wraz ks. Sławomirem Szymańskim sdb i młodzieżą z SOSW przygotowali III akt Misterium – „Sąd Piłata”. Aktorami byli wyłącznie chłopcy, Piłata zagrał sam ks. Klamer, natomiast reżyserem i dyrygentem był ks. Szymański. Trzeba przyznać, że w bardzo krótkim czasie stworzyli niezwykłe przedstawienie. Muzyka na żywo i śpiew zdecydowanie przypominały oryginalną formę Misteriów. Specjalnie z Wrocławia przyjechał brat Karol Kliszcz sdb, który wygłosił konferencję pt. „Czy Pan Jezus wiedział jak umrze?”. Zwrócił m.in. uwagę na to, że „wiara katolicka nie musi być oczywista, żeby była prawdziwa”, a Pan Jezus powinien nas zaskakiwać. Podkreślił, że powinniśmy się stać, jak dzieci, bo one mają w sobie ten „rys szukania” i stawiania pytań. Był to taki mini wykład o maksi sprawach dotyczących śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa. Następnie standardowo miała miejsce praca w grupach, tym razem dzielona na dwie części: układania tekstów w poprawnej kolejności i quizu. – Na czuwaniu, jak zwykle dopisała frekwencja, praca w grupach była ciekawym doświadczeniem ponieważ zarówno młodzież, jak i animatorzy mogli się dowiedzieć czegoś nowego o Wielkim Poście i Triduum Paschalnym – zauważa Michał Mrachacz, jeden z animatorów. Uczniowie SOSW przygotowali także kanapki, do których dołączali karteczki z różnymi hasłami: „Pomódl się za swojego przyjaciela”, albo „Przedstaw się 3 osobom, których nie znasz”. Pięknie przygotowana była także Droga Krzyżowa. Wiele osób skorzystało z sakramentu spowiedzi. O północy każdy z uczestników dostał małą palemkę. Po czym młodzież tłumnie ruszyła z auli do kaplicy na Eucharystię. Po czasie dla ducha, przyszedł czas dla ciała. Kiełbaski, gofry, bilard, gra w mafię, piłkarzyki, rozgrywki sportowe, a także karaokę. Agata Sage, absolwentka SOSW, pytana o wrażenia z czuwania odpowiada: – Przede wszystkim był to czas, żeby się spotkać ze znajomymi, ale nie tylko po to, żeby pogadać, porywalizować i miło spędzić czas, ale też się razem pomodlić i razem chwilę „posiedzieć” przy Krzyżu. Dobrze, że był nacisk na to, żeby trochę przemyśleć sens tych Świąt, ich istotę. Pomogło w tym przedstawienie III aktu Misterium, które wprowadzało nas w temat czuwania (muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem Misterium). No i zawsze marzyłam o kieszonkowej wersji palmy! Taka studencka wersja – dodaje z uśmiechem.