Szczęść Boże!

No to zaczynamy! Przed nami kolejny rok szkolny, akademicki, oratoryjny. Czy zastanawialiście się kiedyś, co znaczy ŻYĆ ŻYCIEM? Jak patrzysz na swoje życie? Jak patrzysz na siebie? Jezus, gdy patrzy na grzesznika, widzi w nim zabłąkaną owcę, w cudzołożnicy widzi kobietę, w TOBIE widzi ukochane DZIECKO BOGA… A Ty? Kogo widzisz patrząc na Boga? Kogo widzisz patrząc na siebie…?

jesus-youth

Wyzwanie na wrzesień – MIŁOSIERDZIE WZGLĘDEM SIEBIE! 

O co w tym chodzi? Zacznijmy od spojrzenia. Bóg, mimo swej wszechmocy nie patrzy na nas z pozycji wyższości, nie ma zamiaru nas przygniatać do ziemi, karząc za każdą niewierność. Bóg chce nas wyprostować, byśmy w końcu dobrze widzieli! Spojrzenie Boga nie jest surowe, lecz miłosierne. To spojrzenie kochającego Cię Ojca, który oddał Swego Syna, byśmy mogli żyć…
gfdgdfgfdggg

Jak zacząć tak patrzeć? Oderwijcie swój wzrok od tego, czym karmicie się co dzień. Odstawcie komputer, tablet, komórkę… Oderwijcie się od ciągłego zagłuszania swego serca muzyką, filmami, grami, używkami… Po co to wszystko? By wreszcie spojrzeć na siebie prawdziwie. Wyobraźcie sobie, że Bóg, świat, inni niczego od Was nie oczekują… Wyobraźcie sobie siebie jako całkowicie chcianych za nic! BÓG PATRZY na nas z MIŁOŚCIĄ. Jakie uczucia w was się budzą, gdy o tym myślicie?

szczesliwy-czlowiek1

Każde działanie wymaga konkretów. 

  • Znajdź każdego dnia chwilę, by podziękować Bogu za swoje ciało, nieodwołanie stworzone do życia, do miłości. Dlaczego? Bo już teraz Twoje ciało żyje w Chrytusie. To Bóg nadał Ci tożsamość dziecka Bożego, której żadne inne fałszywe określenie Ci nie odbierze.
  • Popatrz na siebie bezinteresownie. Nie oskarżaj się, nie krytykuj siebie, nie porównuj się z innymi. Proste? Spróbuj tak patrzeć na siebie każdego dnia, a zobaczysz jakie to trudne… Największymi wrogami nas samych jesteśmy my sami… Jezus patrzy na Ciebie z miłością. Dlaczego więc Ty patrzysz na siebie bez miłości?
  • Znajdź w tym miesiącu czas na adorację Jezusa Eucharystycznego. Nie raz, nie dwa, ale kilka razy. Ja sobie postanowisz, że 20 minut, to tyle bądź z Jezusem. Wymagaj od siebie. Pamiętaj jednak o tej właściwej postawie modlitwy. Mów Panie, bo sługa Twój słucha, a nie słuchaj Panie, bo sługa Twój mówi… Pozwól Jezusowi spojrzeć na siebie z miłością… Pozwól MU…

Czy będzie to wszystko proste do realizacji? Oczywiście, że nie ☺  To, co wartościowe kosztuje i musi kosztować. Więcej wymagać od siebie to początek pełniejszego życia. 

Popatrz na trzy postacie, którym jednak udało się tak żyć. Popatrz na ludzi, którzy zrozumieli, co to znaczy patrzeć na siebie oczami Jezusa i być miłosiernym względem siebie.

Samuel – młodzieniec zasłuchany w Głos Boga… 

Jego narodziny były odpowiedzią na modlitwy jego matki, która pragnęła syna. Matka, wdzięczna Bogu za ten wspaniały dar ofiarowała go Stwórcy. Pewnej nocy został wezwany kilka razy przez Boga: Samuelu, Samuelu! Na te słowa chłopak wreszcie odpowiedział: mów Panie, sługa Twój słucha. Samuel wzrastał, służąc Panu i stał się wielkim prorokiem oraz mądrym i odważnym sędzią. 1 Sm 3, 10-20

Michał Magone – wychowanek księdza Bosco, który po spotkaniu ze świętym inaczej spojrzał na swoje życie…

Michał nie miał łatwo w życiu. Nie miał ojca i dorastał wśród złego towarzystwa. Musiał walczyć o siebie, o swoją świętość. W rozmowie z księdzem Bosco zrozumiał, że można żyć inaczej, pełniej, że można żyć życiem…  Jego pierwszym etapem było zrozumienie, że prawdziwa radość nie pochodzi ze zwycięstwa na boisku, ale z przyjaźni z Chrystusem i czystego sumienia.

Ania Golędzinowska – dziewczyna, którą spojrzenie Jezusa Miłosiernego ocaliło z piekła…

Ania doświadczyła w swym życiu piekła na ziemi… Po śmierci ojca dorastała praktycznie sama. W jej życiu szybko pojawiły się kradzieże, alkohol, narkotyki, seks. Za granicą, w Włoszech, zrobiła wielką karierę modelki. Trafiła do raju, który nie był niebem. Miała sławę, pieniądze, luksusowe życie, czyli miała wszystko?! Wszystko, prócz prawdziwej miłości. Pewnego dnia spotkała jednak Boga, w którego spojrzeniu odnalazła prawdziwą Miłość…

 

A na koniec, zachęcamy do (prawdopodobnie kolejnego) wysłuchania hymnu ŚDM 2016. Wsłuchaj się w treść, którą ze sobą niesie. Ale tak na serio. Posłuchaj tego hymnu tak, jakby był do Ciebie, i tylko do Ciebie! I zachwyć się Bożym Miłosierdziem! ☺

Powodzenia! I pamiętajcie, abyśmy modlili się za siebie wzajemnie…