20 lipca 2017 roku wyruszyliśmy do Ziemi Księdza Bosko. Nasz 9-dniowy wyjazd do Włoch pozwolił nam na zawarcie nowych znajomości, a także umocnienie tych starych. Grupę liczącą 55 osób tworzyły osoby z wielu miejscowości: Wrocławia, Bukowic, Łagiewnik, Kępna, Wielunia, Lubina, Tarnowskich Gór i okolic, Gliwic i innych. To osoby związane z charyzmatem Księdza Bosko w różny sposób. Jedni uczęszczają lub uczęszczali do szkoły salezjańskiej, inni to animatorzy w Oratorium, a jeszcze inni należą do parafii prowadzonej przez Salezjanów. Mimo to, a właściwie dzięki temu, mogliśmy dużo rozmawiać na wiele tematów a także dzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami.

Integrację zawdzięczamy także miejscu, w którym była nasza baza noclegowa – salki Oratorium w Chieri. Oprócz nas była tam liczna grupa ponad setki dzieci przeżywająca czas półkolonii pod czujnym okiem kilkudziesięciu animatorów. Były również obecne głucho-nieme dzieci z Białorusi wraz z opiekunami, których gościły włoskie rodziny. Z Oratorium w Chieri zaprzyjaźniliśmy się poprzez wspólne zabawy, tańce integracyjne, modlitwę. Przekonaliśmy się, że Włosi są naprawdę bardzo radośni, otwarci i choć nie zawsze się rozumieliśmy, to zawsze jakoś udawało się nam dogadać. Szczególnie zapadł nam w pamięć pogodny wieczór, kiedy to „słówko na dobranoc” było tłumaczone z języka polskiego na język włoski, białoruski i migowy. Na zakończenie dnia, każdy z nas modlił się w swoim ojczystym języku, a pomimo tego dało się odczuć jedną, piękną wspólnotę.
Chieri to miejscowość związana bardzo mocno z czasem dorastania Księdza Bosko. Spędził tam aż dziesięć lat. Mogliśmy być przy jego szkole, w seminarium do którego uczęszczał przez 6 lat jako kleryk. Byliśmy w miejscach gdzie ciężko pracował na swoje utrzymanie. Dobrze historię tego miasta przybliżyło nam muzeum multimedialne przy kościele św. Filipa Nereusza. Samo miasteczko jest niezwykle urocze, a wąskie uliczki dodają mu piękna i subtelności.
Magdalena Miller – Lubin (koło Przychowej)
Każdy dzień w ojczyźnie księdza Bosko rozpoczynaliśmy wspólną modlitwą w kościele pamiętającym czasy średniowiecza oraz śniadaniem. Z samego rana chętne osoby mogły biegać pięknymi trasami prowadzącymi do miejscowości św. Dominika Savio. Również chętni mogli codzennie adorować Najświętszy Sakrament. Podczas wyjazdu towarzyszyła nam polska kuchnia. Na plaży w Pietra Ligure-Loano, udało nam się nawet zjeść bigos : ) Na długo pozostaną w nas pieśni i świadectwa Aleksandra i Fra Reale, z którymi spędziliśmy jeden wieczór. Swoje piękno na pewno pozostawi w nas również krajobraz włoskich Alp, słoneczne morze i Aquapark Lido-Asti.
 
Codziennie uczestniczyliśmy we Mszy św. Modliliśmy się w różnych, uroczych i szczególnych miejescach: Colle Don Bosko – gdzie urodził się Ksiądz Bosko, w Turynie na Valdocco,  w sanktuarium Czarnej Madonny w Oropa niedaleko miejscowości Biella. Byliśmy również w kościele w Castelnuovo, w którym Janek został ochrzczony.
Odwiedziliśmy także Capriglio, czyli miejscowość z której pochodziła Matusia Małgorzata. Tam podziwialiśmy pokryte muszlami ściany piwnicy w muzeum nazwanym jej imieniem. W czasie naszej wizyty w Capriglio doświadczyliśmy dobroci lokalnych mieszkańców, którzy częstowali nas schłodzoną Coca Colą. Kolejnym miejscem związanym z życiem księdza Bosko, które udało nam się odwiedzić był Turyn. Ważnym punktem naszej wizyty była katedra turyńska, w której przechowywana jest relikwia Całunu Turyńskiego. W kaplicy bocznej, w której znajduje się Całun odmówiliśmy wspólnie koronkę do Bożego Miłosierdzia, a pomógł nam w tym niezawodny zestaw turystyczny. Zatrzymaliśmy się także w ulubionej, kawiarni księdza Bosko „ Bicerin”, w której odpisywał na listy otrzymane od przyjaciół.
Marcin Potempa – Tarnowskie Góry (koło miejscowości Koty)
W czasie naszego pobytu w Chieri zaprzyjaźniliśmy się z mieszkańcami tego miasteczka. Spędziliśmy wspólnie wiele długich, pogodnych wieczorów. „Pogodnych” nie tylko ze względu na ciepły włoski klimat, ale przede wszystkim z powodu atmosfery naszych spotkań, która była zaiste nieziemska. Prawie każdego wieczoru wszyscy gromadziliśmy się na dużym placu w centrum, miejscowości, aby razem wesoło zakończyć kolejny dzień. Tańcem, śpiewem i najprzeróżniejszymi zabawami oddawaliśmy swoją radość Panu Bogu i dziękowaliśmy mu za to, co od Niego otrzymaliśmy.

Na zakończenie pogodnych wieczorów przychodził czas na moment skupienia, zadumy i rozważań na temat minionego dnia tzn. jak go spędziliśmy i czy zrobiliśmy jakiś dobry uczynek, mogliśmy chwycić taki moment poprzez wspólną wieczorną, jakże dla nas ważną, modlitwę.

Podczas naszego pobytu we Włoszech powstał spektakl „O Mojżeszu”, opowiadający o 40-letniej wędrówce Izraelitów prowadzonych przez Mojżesza do Ziemi Obiecanej. Biblijna fabuła została wzbogacona o przygody przeżyte przez nas w trakcie wycieczki (m.in. do plag egipskich doszła plaga poparzenia słonecznego ; ) jak również scenki humorystyczne, opierające się głównie na komicznych dialogach aktorów. Przedstawienie ożywiały fenomenalnie sugestywne kostiumy wykonane „z niczego”, jak również zupełnie współczesne atrybuty, takie jak aparat fotograficzny czy zestawy słuchawkowe.

Podróż powrotna tak jak cały wyjazd minęła nam szybko. Gdy przekraczaliśmy granice Polski obok radości z powrotu do domu odczuwaliśmy tak samo mocno żal, że tak nasza podróż tak szybko skończyła się. Najpierw pożegnaliśmy się z koleżankami i kolegami z Tarnowskich Gór, a potem udaliśmy się w dalszą podróż do Wrocławia. Podziękowaliśmy Bogu za bezpieczne dotarcie do naszego kraju i za udany wyjazd.
Warto zaznaczyć, że udało nam się stworzyć wspólnotę-rodzinę, gdzie każdy był tak samo traktowany, czyli z szacunkiem. Wspaniały, ciepły włoski klimat na pewno na długo pozostanie w naszej pamięci i w naszych sercach.
Jan Derda – Zespół Szkół Salezjańskich we Wrocławiu