Od 10 do 12 listopada w Pieszycach młodzież męska szkół ponadgimnazjalnych przeżywała swoje Formacyjne Spotkanie Młodych. Wraz z opiekunami i klerykami było nas wszystkich 35 osób. W tym samym czasie odbyło się również spotkanie prezesów SL naszej Inspektorii.

Pomimo porywczego wiatru, niskiej temperatury i przelotnych opadów deszczu przyjechaliśmy w piątkowy wieczór do domu w Pieszycach, w którym od razu przywitał nas ks. Tomasz oraz grono kleryków z Krakowa. Czym prędzej udaliśmy się na kolację, którą przygotowały dla nas czcigodne siostry.
Po kolacji i radosnej integracji zostaliśmy wprowadzeni w temat spotkania poprzez konferencję kl. Krzysztofa Jaskólskiego „Pitbull – zderzenie światów”. Pozwoliła nam ona głębiej przyjrzeć się swojemu życiu oraz naszym relacjom.
Po konferencji spakowaliśmy nasze stroje sportowe i udaliśmy się na salę gimnastyczną Dzierżoniowskiego „Ekonomika”, gdzie rozegraliśmy turniej piłki nożnej. Po zawodach odmówiliśmy tradycyjne modlitwy wieczorne, odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski oraz wysłuchaliśmy „słówka” kleryka Kamila Urawskiego – absolwenta wyżej wymienionej szkoły. Dotyczyło ono kwestii dobrego rozeznania swojego powołania w każdej sytuacji życiowej. Po powrocie z Dzierżoniowa wykorzystaliśmy pozostały czas na wieczorną toaletę, rozmowy niedokończone i zasłużony sen.

Marcin Potempa

W drugi dzień naszego pobytu na FSM-ie mieliśmy możliwość wysłuchania dwóch interesujących konferencji. Pierwszą z nich wygłosił ksiądz Krzysztof Herbut – moderator Odnowy w Duchu Świętym diecezji świdnickiej, który opowiedział nam o zagrożeniach duchowych. Podczas tego spotkania usłyszeliśmy, że największym zagrożeniem jakie grozi człowiekowi jest kłamstwo o sobie samym. Ksiądz Krzysztof powiedział również słowa, które mogły dotknąć każdego z nas: „Dziecko Boga nie może być żebrakiem, bo nie zostaliśmy stworzeni do żebrania, a my żebramy miłości”. Cała konferencja zawierała bardzo dużo ciekawych treści.

Drugą konferencję wygłosił kleryk Michał Kupiński, który starał się powiedzieć nam o tym, jak się spotkać, aby się nie minąć. Na początku dowiedzieliśmy się, że człowiek nie składa się tylko z ciała, ale również z psychiki oraz duszy. Następnie kleryk opowiedział nam o swoich doświadczeniach z pracy w domu dziecka. W kolejnym punkcie konferencji mówiliśmy o tym, że można spotkać się z człowiekiem i go minąć – wówczas ciało, dusza oraz psychika nie spotyka się ze „swoim odpowiednikiem drugiej osoby”. Ostatnim punktem konferencji był tytułowy „pitbull”. Dowiedzieliśmy się, że w każdym z nas jest pitbull który nie pozwala nam się spełniać lub podejmować rozsądnych decyzji, a tym pitbullem jest między innymi nasze ego. Na zakończenie konferencji każdy z nas dostał zadania do pracy indywidualnej, która moim zdaniem była bardzo ciekawa.

W Eucharystii, którą poprzedziła adoracja i możliwość spowiedzi, pod przewodnictwem ks. Inspektora Jarosława Pizonia mogliśmy trwać w obecności Tego, który jest źródłem pokoju – Jezusa Eucharystycznego i przyjąć Go do naszych serc. Ksiądz Inspektor w homilii zwrócił uwagę na to, jak ważne są relacje międzyludzkie i budowanie ich na najlepszym fundamencie, którym jest sam Pan Bóg – Źródło miłości.

Marek Szczęsny

Po obiedzie pojechaliśmy do szkoły sztuk walki Bebson Gold Team w Bielawie. To filia jednego z najlepszych polskich klubów jiu-jitsu. Pan Sławomir Grabowski poprowadził bardzo ciekawe zajęcia wraz ze swoimi zawodnikami. Mogliśmy poznać od kuchni tajniki MMA oraz nauczyć się praktycznie kilku rzeczy, które, jak twierdzi pan Sławek, mogą uratować nasze życie lub pomóc komuś, kto znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Po wprowadzeniu i prezentacji podstawowych bloków czekała nas wyczerpująca rozgrzewka. Później każdy z nas miał okazję spróbować swoich sił ćwicząc w parach.
Pod wieczór 11 listopada kontynuowaliśmy nasze spotkanie na FSM-ie w Pieszycach. Po kolacji grupa 12 śmiałków (wraz ze mną) wyruszyła na wieczorną przygodę w górach, by zdobyć Wielką Sowę. Uzbrojeni w latarki i zapał spędziliśmy ok. 3h w górach wśród gęstej mgły i lekkiej śnieżnej zadymki. Na szczycie rozpaliliśmy ognisko i zaśpiewaliśmy parę pieśni patriotycznych.
Po powrocie mieliśmy wspólny wieczór, kiedy to graliśmy w mafię (dobra zabawa w dobrym gronie). Następnie, pamiętając o Święcie Niepodległości, klerycy zorganizowali wieczorek patriotyczny. Śpiewaliśmy pieśni i przeplataliśmy je wierszami. Dzień zakończyło salezjańskie słówko ks. Mariusza Pupki. Dotyczyło ono miłości i walki za Polskę oraz wiary, dzięki której, tak jak Jezus, możemy przebaczać naszym prześladowcom.

Grzegorz Sell

„Lepiej spotkać niedźwiedzicę, która straciła młode, niż głupiego na swojej drodze.” Takim zdaniem rozpoczął kazanie na Mszy św. kończącej FSM ksiądz Piotr Lorek SDB – Wikariusz Inspektora.
Zacznijmy jednak od początku. Niedziela rozpoczęła się od bardzo miłego akcentu – spaliśmy pół godziny dłużej. Po tak intensywnym weekendzie te pół godziny było dla nas bardzo regenerujące. Klerycy z Krakowa w ramach modlitw porannych zaproponowali nam Liturgię Godzin, a konkretnie Jutrznię. Kl. Michał Kupiński wytłumaczył czym jest Liturgia Godzin i jak odmawiać Jutrznię. Po tym teoretycznym wstępie, rozpoczęliśmy pod przewodnictwem ks. Mariusza Pupki wspólną modlitwę. Po Jutrzni przyszedł czas na śniadanie. Kiedy każdy już posilił się pysznymi kiełbasami upieczonymi przez siostry, nadszedł czas na pakowanie i sprzątanie pokojów. Przed Eucharystią spotkaliśmy się na podsumowaniu FSM-u, gdzie każdy kto chciał mógł wypowiedzieć się na temat treści, które go dotknęły, poruszyły. Wypowiedzi te były poprzedzone oglądaniem zdjęć z całego FSM-u.
Ostatnim, ale najważniejszym punktem tego dnia była Msza św., której przewodniczył ks. Piotr Lorek – Wikariusz Księdza Inspektora. Wygłosił on do nas również homilię. Nawiązał do Ewangelii, której bohaterkami były panny – 5 roztropnych i 5 nierozsądnych, przy czym drugą grupę panien kaznodzieja nazwał „głupimi”, opierając się na innym tłumaczeniu tej perykopy. Ks. Wikariusz zadał sobie i nam pytanie: dlaczego 5 głupich panien nie wzięło ze sobą oliwy? Zaraz potem podały trzy hipotetyczne odpowiedzi: mogło to wynikać z roztargnienia, beztroski, lenistwa. Na koniec Mszy św. rozpoczęły się podziękowania. Serie tychże podziękowań zakończyła Siostra Dyrektorka wspólnoty sióstr w Pieszycach – s. Maria Jędrak, która krótko podzieliła się radością pierwszej wyprawy misyjnej sióstr salezjanek, która miała miejsce 140 lat temu.
Po Eucharystii każdy zaopatrzony błogosławieństwem wyruszył w drogę powrotną do domu, aby w praktyce wykorzystać treści, jakie usłyszał na spotkaniu.

kl. Bartosz Balcerzak