On jest światłem w Tobie

W dniach od 16 do 18 marca w Częstochowie odbyło się spotkanie w ramach Formacyjnego Spotkania Młodych wszystkich kategorii wiekowych. Było nas wszystkich wraz z opiekunami  45 osób.  Gościły nas Siostry Salezjanki, w pobliżu Jasnej Góry. Było nas dużo, dlatego też skorzystaliśmy z gościnności wspólnoty salezjańskiej na Stradomiu. Uczestnikami FSM-u byli młodzi z Wrocławia, Twardogóry, Poznania, Bukowic, Częstochowy, Lubina, Czarnego Lasu i Pogorzelisk. Wśród młodzieży byli także kandydaci do Zgromadzenia Salezjańskiego i prezesi Służby Liturgicznej. Droga do miejsca docelowego była niespodzianką ze względu na warunki pogodowe panujące na ulicach. Śnieg zasypał drogi i zmuszeni byliśmy jechać bardzo ostrożnie. Godzinę po ustalonym czasie dotarliśmy na miejsce i zostaliśmy przywitani przez tych, którzy zdążyli już dojechać. Rozpoczęliśmy kolacją, po której odprawiliśmy drogę krzyżową. Później już w komplecie uczestników udaliśmy się do Matki Bożej na Apel Jasnogórski.

Pogodne wieczory

Każdy wyjazd powinien być przeżywany w klimacie rodzinnym i wesołym, a do tego potrzeba integracji. Po skończonym apelu kl. Krzysztof Pałucki SDB zorganizował  zabawy pozwalające nam się przedstawić, współpracować i przeżywać razem chwile radości. Na koniec dnia każdy z uczestników miał możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu, spowiedzi, rozmów między sobą, gier planszowych.

Ciekawe jaki będzie ten FSM?

Dzień następny rozpoczął się pobudką o siódmej rano. Kto chciał, mógł w tym czasie udać się do kaplicy na adorację Najświętszego Sakramentu. Dzień rozpoczęliśmy krótkimi salezjańskimi modlitwami i udaliśmy się na śniadanie. Temat tego FSM-u to „On jest światłem w Tobie”. Sugerował nam skupienie uwagi na pogłębianiu relacji z Bogiem.

Uczestnicy po śniadaniu wysłuchali konferencji przygotowanej przez kleryków z Lądu. Uczestników było czterdziestu pięciu a prowadzących konferencję czterech. Kl. Łukasz Grzenia mówił o tym, gdzie możemy spotkać Boga. Kl. Maciej Walkowiak przybliżył nam postać św. Jana Bosko jako niosącego ludziom światło. Kl. Krzysztof Pałucki podjął temat Maryi, jako tej, która przynosi światło światu – Jezusa Chrystusa. Na końcu kl. Norbert Rosiński dał swoje świadectwo nawrócenia i spotkania z Panem.

Po konferencjach udaliśmy się na Mszę Świętą, którą celebrował ks. Inspektor Jarosław Pizoń  (przełożony naszej inspektorii). Śpiew animowali klerycy, grając na gitarach. Podczas homilii ksiądz inspektor podkreślił, że Bóg jest w nas światłem. Wspomniał też potrzebę zaufania Mu i budowania relacji z Nim i bliźnim.

Coś dla ducha, coś dla ciała

Uczestnicy napełnieni przedstawionymi treściami wraz z opiekunami udali się na Jasną Górę, by odwiedzić wraz z przewodnikiem miejsca, które pielgrzymi rzadziej zwiedzają. Były to Sala rycerska, Muzeum Jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry i Arsenał. Kto chciał, mógł zostać na modlitwie osobistej przed obrazem Pani Częstochowskiej lub też pójść do muzeum. Po praktykach modlitewnych i wycieczce nadszedł czas na dobrą zabawę, na hali sportowej. Zorganizowaliśmy 4 drużyny do gry w piłkę nożną i mogliśmy zmierzyć się ze sobą na boisku. Kto nie był zmęczony, mógł po skończonym turnieju pograć w koszykówkę.

Stąd przychodzą Salezjanie

Po szybkim prysznicu i obiedzie udaliśmy się na następny punkt programu, mianowicie do Kopca. Jest to miejscowość, w której mieści się nowicjat Towarzystwa Salezjańskiego. Tam pod okiem księdza Magistra Jerzego Mikuły SDB, kształcą się przyszli salezjanie. Uczestnicy FSM-u mieli okazję wysłuchać konferencji księdza Jerzego o modlitwie, brać udział w pogodnym wieczorze zorganizowanym przez nowicjuszy, a także mogli z nimi porozmawiać przy ciastku, kawie i herbacie. Oprócz zabaw integracyjnych braliśmy udział w przedstawieniu przygotowanym przez nowicjuszy. Spektakl miał charakter powołaniowy.

Nowicjat jest miejscem wyjątkowym, ze względu na ludzi, którzy tam przebywają. Są to osoby chcące oddać życie Chrystusowi, w konkretnym charyzmacie – służbie młodzieży. Kontakt z tym miejscem daje dobry przykład dla odwiedzających i umacnia na drodze wiary.

Wracamy do Mamy

Po skończonej kolacji, ubogaceni wizytą w Kopcu wyruszyliśmy w drogę powrotną do Częstochowy, by tam znów udać się do Mamy. Na Apelu Jasnogórskim, nasi młodzi uczestnicy mogli pogłębiać swoją relację z Panem, wpatrując się w oblicze Matki. Wrażenie zrobiło świadectwo ogromnej liczby wiernych przychodzących na modlitwę do Częstochowskiego Sanktuarium. Później, podczas podsumowania FSM-u uczestnicy mówili o pozytywnych doświadczeniach związanych z Apelami Jasnogórskimi.

Wieczorem wróciliśmy do domu zakonnego Sióstr Salezjanek, by obejrzeć film. Przedstawiał on życie pewnych zakonników pełniących dzieła miłosierdzia dla ubogich tego świata: narkomanów, prostytutek, bezdomnych i gangsterów.  Nie była to jedyna możliwość spędzenia wolnego czasu. Swobodny plan wieczoru sprawił, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Taki sposób rekreacji pozytywnie wpłynął na nastroje młodych uczestników, gdyż jak mówili nie byli przymuszani do żadnego z punktów programu. W jednym miejscu domu toczyły się rozmowy, w drugim zabawy związane z grami planszowymi, gdzie indziej oglądano film. Każdy kto chciał, mógł również skorzystać z adoracji Najświętszego Sakramentu lub ze spowiedzi. Kto był bardziej zmęczony mógł pójść na spoczynek.

Dzielenie tym co dobre

Ostatniego dnia wstaliśmy nieco później, bo o siódmej trzydzieści. Podobnie jak dzień wcześniej uczestnicy mieli możliwość adorowania Pana Jezusa. Dzień rozpoczęliśmy Jutrznią z piątej niedzieli Wielkiego Postu. Doświadczenie wspólnej modlitwy jest również budujące i umacnia naszą wiarę i zażyłość z Panem. Po tak rozpoczętym dniu udaliśmy się na śniadanie, następnie mogliśmy  spakować się do domu.

Przed odjazdem, tuż przed Mszą Świętą,  spotkaliśmy się w świetlicy, aby podzielić się krótko tym, co podobało się każdemu z nas w  wyjeździe. Myślę, że nie  pomylę się, twierdząc, że każdy z uczestników był zadowolony ze spędzonego czasu w Częstochowie. Zwróciłbym szczególną uwagę na klimat rodzinności, serdeczności i otwartości. Dało się czuć ducha akceptacji i zainteresowania drugą osobą. Wyjazd do Kopca, konferencja księdza Magistra, program nowicjuszy wybrzmiał wiele razy jako punkt, który był ważny  podczas tego spotkania. Chwalono również konferencje kleryków,  a czas rekreacji był wypełniony radością i braterstwem podczas meczów piłki nożnej i koszykówki. Najważniejszą jednak rzeczą, która trafiła w serca młodych były Apele Jasnogórskie. Padł głos, że pewnie ci którzy mieszkają blisko Jasnej Góry, nie doceniają tego, co mają. Uczestnikom apeli towarzyszyło uczucie wdzięczności.  Budująca była również obecność wielu wiernych. Mama zostawiła w każdym ślad swojej obecności.

Najlepsza Mama

Podziękowaliśmy sobie nawzajem i przygotowywaliśmy się do Mszy Świętej, której przewodniczył ksiądz Mariusz Pupka, a kazanie wygłosił ksiądz Tomasz Hawrylewicz. Mówił o tradycji zakrywania krzyży w kościołach, jako symbolu tęsknoty za Chrystusem. Opowiedział również wzruszającą historię pewnej matki, która by uratować syna dryfującego na morzu, podpaliła swój biedny dom. Światło z płonącego domostwa pozwoliło naprowadzić mężczyznę prosto do brzegu. Ksiądz Tomasz przyrównał ją do Maryi, zostawiając nas z myślami, że dla niej jesteśmy najważniejsi. Ona wzięła sobie mocno do serca słowa Jezusa „Oto syn twój”. Jest naszą najlepszą Mamą, na którą zawsze możemy liczyć.

 

Czas wracać

Po skończonej Mszy Świętej uczestnicy oczekiwali na transport do domu. Wszyscy żegnali się ze sobą, ale nie na długo, gdyż zbliżają się następne spotkania. To najbliższe odbędzie się w Twardogórze – jako pielgrzymka ministrantów. Chętnym został zaoferowany wyjazd do Krakowa, na Misterium Męki Pańskiej przygotowany przez kleryków salezjańskich z Krakowa oraz do Włoch, w dniach od 20 do 27 lipca, do miejsca narodzin św. Jana Bosko.

Uśmiech nie schodził z twarzy uczestników spotkania. Relacje łączące tę młodzież są piękne, bo oparte na tym, co dobre. Bóg jest Tym, który ma być fundamentem każdej relacji. Ale najpierw musimy mieć relację z Nim. Wartości przekazywane przez dzisiejszy świat wprowadzają człowieka w pustkę i samotność. My proponujemy spędzanie czasu w ciekawy sposób, możliwie interesujący i wnoszący wartość w życie młodych ludzi. To właśnie spotkania z Panem i drugą osobą nadają sens naszej egzystencji, pozwalają nam określić siebie i czerpać radość z życia.

Kleryk Norbert Rosiński SDB