Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zaczynamy od pewnej rozkminy – choroba to coś, co… No właśnie – co to takiego. Zdaje się, że żyjemy w świecie pełnym paradoksów. Z jednej strony w telewizji, radiu, Internecie, czasopismach znajdujemy samych pięknych, zdrowych, wysportowanych ludzi, którzy żyją fit, odżywiają się najzdrowiej, jak tylko można, dla których choroba i cierpienia to słowa już dawno wymazane z pamięci. Nic bardziej mylnego… Z drugiej strony kolejki do lekarzy nie maleją, zakłady dla chorych nie pustoszeją, a aptek wciąż przybywa. Matrix? Nie! To nasze życie.

Obalamy mit wiecznej młodości, kultu ciała i życia bez choroby i cierpienia! Rzeczywistość jest inna. Rzeczywistość jest prawdą. A nasza rzeczywistość pokazuje nam, że choroba i cierpienie to nieodłączny element naszego istnienia. Nie raz, nie dwa słyszeliście pewnie, podczas życzeń: zdrówka, bo zdrówko najważniejsze… A co jeśli przychodzi choroba? Ano wtedy mamy niepowtarzalną okazję, by dobrze tę chorobę przeżyć. Tak, choroba to niezwykła okazja do tego, by uczyć się miłosierdzia. Nie ważne, czy sam chorujesz, czy masz chorego blisko siebie. Popatrzmy – w Nowym Testamencie chorzy stanowią niejako punkt centralny Dobrej Nowiny: Jezus cały czas uzdrawia ludzi. Można powiedzieć, że w Jego Osobie sam Bóg odwiedza chorych.

Podejmujemy zatem kolejne wyzwanie: chorych nawiedzać. W naszych rozważaniach prawd katechizmowych doszliśmy do refleksji nad prawdziwym obrazem człowieka w całości naszego życia! Jak do tego podchodzić? Po pierwsze warto uświadomić sobie, że służąc choremu, służymy samemu Chrystusowi. W Nowym Testamencie mamy do czynienia z typową formą odwiedzania chorych. Takie odwiedziny wyróżniają trzy elementy: przyjście, modlitwa, nałożenie rąk lub namaszczenie olejem. To, na czym my się skoncentrujemy, to odwiedziny chorych i modlitwa za nich.
0

Wyzwanie na styczeń – CHORYCH NAWIEDZAĆ!

O co w tym chodzi? Człowiek chory potrzebuje bliskości drugiego człowieka. Oddajmy głos Słowu Boga. Już mędrzec Syrach pouczał: Nie ociągaj się z odwiedzeniem chorego człowieka, albowiem za to będą cię miłować (Syr 7,35). Warto pamiętać, odwiedzając chorych, o poleceniach, które Apostoł Jakub przekazał nam w swoim liście: Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone (Jk 5,14-15).

0 (1)

Dlaczego mamy to robić? Po prostu – to jest uczynek miłosierdzia. Odwiedzanie chorych to zawsze będzie dla nas spotkanie z Jezusem: byłem chory, a odwiedziliście Mnie (Mt 25, 36b) i wypełnianie Jego nakazu. To również kierowanie się w swoim życiu głęboką mądrością, zawartą w Jego słowach: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy (Mt 7,12).

0

Każde działanie wymaga konkretów.

  • Odwiedzić chorych. Ale tak na serio, bez przymusu. Może warto spojrzeć tutaj szerzej, pomyśleć o ludziach w twoim otoczeniu, którzy są chorzy, samotni, starzy i pójść do nich, porozmawiać, zaproponować pomoc, pomodlić się. To jest konkret, który można łatwo zweryfikować. I o to chodzi! Bardzo do tego zachęcamy…
  • Modlitwa za chorych. I tutaj chcemy zwrócić Twoją uwagę na Maryję, która widząc cierpienie Swojego Syna nie mogła nic zrobić. Jedyne, co było możliwe, to modlitwa… Kto z nas nie miał w życiu takiej sytuacji, gdy niewiele mógł zdziałać, uczynić. Nigdy jednak nie zostaniemy pozbawieni możliwości modlitwy. Zatem, módlmy się za chorych. Wybierz jedną modlitwę i ofiaruj ją za tych, którzy tego potrzebują!
  • Trzecie zadanie dotyczy wspólnoty. Mianowicie zachęcamy do odwiedzenia chorych w miejscach szczególnych: szpitalach, domach opieki, hospicjach. Może uda się zorganizować takie wspólne wyjście, by ofiarować mieszkającym tam osobom czas, rozmowę, dobre słowo…

 

CHORYCH NAWIEDZAĆ. Czyńmy to z miłością. Uczmy się świadczyć dobro cierpiącemu! Uczmy się tego od samego Chrystusa!

Podejmujesz to wyzwanie?

ApostołowieApostołowie – uczniowie Jezusa, którzy wiernie kontynuowali Jego misję…

Jak dla Jezusa chorzy stanowili bardzo ważną rzeczywistość w głoszeniu Ewangelii, tak dla apostołów, którzy kontynuowali misję swego mistrza, ta kwestia pozostała niezmienna. Po Wniebowstąpieniu apostołowie dalej troszczyli się o chorych. Uczmy się zatem od apostołów, których poznajemy w Nowym Testamencie, szczególnie w Ewangelii i Dziejach Apostolskich.

  • więcej: Ewangelia i Dzieje Apostolskie

 

0 (3)Szymon Srugi SDB – Sługa Boży z Nazaretu…

 

Salezjanin, dzięki któremu imię Jezusa i Maryi zadomawiało się wśród Muzułmanów. Jakże to aktualne w naszych czasach, w obecnej sytuacji na świecie. Oddawał chorym wszystko, co miał. Oddał chorym całe swoje życie…

 

 

0 (2)

Radosław Pazura – mężczyzna, którego doświadczenie choroby zmieniło całe życie…

Jak sam mówi o sobie: Punktem zwrotnym, pewnego rodzaju ogniwem zapalnym, był wypadek samochodowy sprzed dziesięciu lat, który totalnie moje życie przewartościował. Jego wiara została przebudzona dzięki cierpieniu. Teraz wie, że istotą życia jest szukanie miłości, a miłość to Bóg.

 

 

Powodzenia! I pamiętajcie, abyśmy modlili się za siebie wzajemnie…