Kochani,
Dotarłam do Piury i zaczynam powoli odnajdywać się w nowym miejscu, chociaż już widzę,ze te 2 miesiące to w nadrzeczywistości będzie bardzo mało. Przesyłam Wam pierwsze wrażenia z tych kilku dni.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Z Bogiem
kasia-komorowska.jpg
Komorek


ps. sorry za brak polskich liter.

4 lipca 2008r

Dzisiaj przyjechalymsy do Piury. Jechałyśmy z limy 15 godzin glownie przez
pustynie. Tutaj przewaznie w dłuższe trasy wyjeżdża się w nocy. Autokary są
wygodniejsze niż w Polsce, nawet w tej niższej klasie. Peruwianczycy uwielbiaja
jackie schana i oglądaliśmy jego film. Śmiałyśmy się z Elą bo oglądałyśmy angielski
film , z chinskimi aktorami, z akcja w Afryce po hiszpańsku. Po drodze widziałam
dookoła duzo biedy, pieknie oswietlona gora jest tylko zbiorowiskiem slumsow, nad
którymi krążą sępy.
Czterodniowa podróż była trochę męcząca, ale miałyśmy okazje zwiedzić Buenos Aires
i Lime- dwie wielkie stolice Ameryki Płd. Okazały się bardzo róźne od siebie.
Buenos Aires wygladało troche jak europejskie, rozwijające się miasto -mieszanka
kulturowa. Można było tam spotkać jeszcze wielu białych ludzi. Lima jest inna i nie
chodzi tu tylko o kolor skóry czy rysy twarzy. Na ulicy hałas, nieustannie słychac
klaskony. Na najruchliwszych stężenie dwutlenku węgla jest tak wielkie,ze
praktycznie nie ma czym oddychac. Samo miasto jest również podzielone na bogatsze
oraz biedniejsze dzielnice, a za wysychającą rzeką Rimac wyrastaja slumsy.W samej
Limie możemy rozkoszowac się piekna kolonialna architektura starego miasta i nowa
architekturą dzielnicy barranco i miraflores, chorillos. Na barranco zobaczyłyśmy
ocean i byłyśmy w knajpce , w której za jedna cene mogłyśmy jesc około 30 typowych
potraw peruwiańskich.Spedziłysmy tam z 3 godziny – jedząc.Przez dwa dni mialysmy
okazje zobaczyc z bliska protestujacych pracowanikow wybrzeza i studentow, ktorzy
domagali sie autaonimii Teraz jest tutaj zima, chociaż dużo ciepliej niż w Buenos
Aires, gdzie ludzie chodzili w czapkach, a dziewczyny pomykały w sandałkach i
krótszych spodenkach. W Piurze za to jest suchy klimat, jest słonecznie, ale nie
upalnie. Słońce wstaje codziennie równo o 6 rano i zachodzi o 18 i po 18 jest
ciemno. Dzisiaj odpoczywamy, ale już miałam okazje poznac dzieci , podbiegła taka
gromadka do mnie, otoczyła mnie i zaczeła zadawać mnóstwo pytań.Dzieci są tutaj
bardzo otwarte i uśmiechnięte. Jestem Jutro czeka mnie spacer po piurze, dzisiaj
widziałam ja tylko z samochodu padle pedro, który razem z chłopakami przyjechał po
nas na stacje.
Ide już spac, bo oczy same mi się przy kolacji zamykały, mimo ze jest dopiero 21
godzina. Tutaj jest zmiana czasowa i cofamy zegarki o 7 godzin wiec w Polsce jest
akurat 4:39 nad randem.

7 lipca 2008r

Jesteśmy w Baskonii czwarty dzien. Tutejsza wspolnota wspaniale nas gosci. Mamy
nawet osobny domek wolontariusza. Ksiądz piotr dąbrowski dba tutaj o każdy
szczegół. Baskonia jest wielka, jest to około 14ha, jest tutaj dom wspólnoty,
ogromny kościół( i drugi który jest w trakcie budowy), szkola zawodowa, ogrody,
farma, centrum medyczne, basen, oratorium z osobnymi pomieszczeniami gdzie dzieci
mogą się odrabiac lekcje, rysowac itp. oraz gromne Patio z boiskami. Musze
przyznac, ze bylam pod wrazeniem tego jak dobrze graja chociażby w siatkowke.
Najwięcej dzieci przychodzi w soboty i niedziele. Jak tylko możemy to staramy się
spędzać z nimi czas. Baskonia znajduje się w bardzo ubogiej i bardzo
niebezpiecznej dzielnicy- nueva esperanza. Jest to dzielnica slamsow, na ktorej
nie ma nawet jednej ulicy. Dzielnica ta ma okolo 30 lat.Powstala w tym samym
czasie co nasza Baskonia, ktora jest tutaj oaza na srodku pustyni, przekraczając
mury, ma się wrazenie,ze wchodzi się do innego swiata, które zachwyca swoim
bogactem. Zaczynamy zajmowac się naszym projektem. Naszym głównym celem jest
przeszkolenie 60 mlodych ludzi. Chcemy zapoznac ich z roznymi technikami nauczania
edukacji nieformalnej oraz przybliżenia im tematyki związanej z prawami człowieka,
wolontariatem , 8 celami milenijnymi itp. Dodatkowo chcemy przeprowadzic
badania, które maja na celu zebiranie wiadomości na teamt warunkow zycia
codziennego, edukacji , problemow lokalnej społeczności
Dzisiaj odwiedziłyśmy szkole zawodowa, w której młodzież zdobywa umiejętności z
zakresu stolarstwa, metalurgii , obsługi koputerow i krawiectwa
Państwo zmienilo system edukacji i żeby otrzymać certyfikat uczen powinien
zrealizowac 4 moduly trwające po 2,5 miesiąca. Jednak nie maja obowiązku robienia
jednego po drugim co wpływa na obniżenie liczby uczniów.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Z Bogiem

Komorek