Dnia 5 lipca 2010 był dniem bardzo szczególnym i wyjątkowym. Postanowiliśmy przekroczyć progi salezjańskie i wstąpić do prenowicjatu. Jest nas osiemnastu kandydatów z inspektorii wrocławskiej, krakowskiej i z okręgu wschodniego. W ten pierwszy etap formacji wprowadził nas, jako młodych adeptów życia zakonnego, ks. Marek Chrzan- przełożony inspektorii krakowskiej. Wręczenie „Modlitewnika i śpiewnika prenowicjusza” odbyło się podczas uroczystej Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Oświęcimiu. Etap prenowicjatu będzie trwał do 20 sierpnia. Do tego momentu naszym domem będzie Zakład w Oświęcimiu. W tym czasie doświadczymy życia we wspólnocie, gdzie będziemy pogłębiać swój wybór powołania i zostaniemy poddani sprawdzianowi zdatności do rozpoczęcia nowicjatu.

Naszych celów w prenowicjacie jest kilka:

Dojrzeć jako człowiek i jako chrześcijanin

Poznać i pogłębić swoje powołanie

Doświadczyć życia wspólnotowego

Podjąć decyzję w sposób świadomy i dobrowolny.

Drogi Czytelniku, jeśli ten wstęp jeszcze Cię nie zanudził, to zachęcamy Cię do dalszego czytania. Co Ci to da? Dowiesz się, jak wygląda dzień prenowicjusza, który oddaje się tej formacji.

Każdy z nas po przyjeździe do Oświęcimia, wchodząc do ogromnego budynku z mnóstwem zawiłych korytarzy i tajemniczych drzwi, był trochę zagubiony. Na szczęście znalazł się dobry przewodnik- przesympatyczny Ksiądz- asystent. Będąc posiadaczem magicznego klucza do różnych pomieszczeń, wskazał nam właściwe drogi po salezjańskim terenie.

Najważniejsze miejsca dla prenowicjusza:

1)      Kaplica– stara, podominikańska kaplica. Miejsce spotkania z Tym, dla którego pragniemy poświęcić życie. Z powagą ofiarujemy siebie Jezusowi. Codziennie chcemy wielbić Tego, który na stole eucharystycznym przeistacza chleb i wino w swoje Ciało i Krew.

2)      Jadalnia- uwielbiamy to miejsce. Zawsze idziemy tam z ochotą i radością. Odwiedzamy to miejsce trzy razy dziennie, aby napełnić swoje żołądeczki pysznym jedzeniem.

3)      Sypialnia– duże pomieszczenie służące do spania. Przebywamy tam jedynie w nocy, gdyż dzień chcemy spędzać aktywnie.

4)      Boisko– to także ważne miejsce dla naszej formacji. Do dyspozycji mamy boiska służące do gry w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, jak również sala gimnastyczna, gdzie piłka halowa jest bardzo promowana.

5)      Łazienka– miejsce oczyszczenia ciała- nie ma to jak kąpiel po sportowych wyczynach na boisku.  A do tego nasz śpiew, niby śpiew skowronka. Bo kto śpiewa dwa razy się modli, a kto fałszuje, trzy razy się modli, w końcu kto tego musi słuchać, cztery razy się modli, a modlitwy nigdy za wiele.

To tylko niektóre miejsca, w których spędzamy  głównie swój czas.

Teraz moment na przedstawienie jednego dnia z naszego życia. Pragniemy zaznaczyć, że plany są różne w zależności czy jest to niedziela, czy sobota, czy też dzień pracy.

Dzień pracy przedstawia się następująco:

6.45 Pobudka- w okresie wakacji ta pora to środek nocy, dla nas to czas budzenia. Dokładnie o tej godzinie jesteśmy witani radosnym Szczęść Boże przez Księdza asystenta. Odpowiadamy z wielkim entuzjazmem i choć niezbyt chętnie, to wstajemy z łóżek, by uczestniczyć w poszczególnych punktach programu.

7.15 Msza Święta- jeszcze ziewający udajemy się na Mszę. W kaplicy rozbrzmiewa dźwiek organów. Nadchodzi moment psalmu responsoryjnego w wykonaniu jednego z nas. Jest to jak orzeźwiający prysznic w upalny dzień. Nakarmieni Słowem Bożym i Ciałem Pana przechodzimy na jadalnię na śniadanie.

8.00 Śniadanie– najważniejszy posiłek. „Smacznego”, to słowo, które rozwiązuje nam języki po całkowitej ciszy, po tzw. nocnej kontemplacji. Na twarzach od razu pojawiają się uśmiechy. Teraz możemy spokojnie porozmawiać. Zaraz po śniadaniu czas na spotkanie w braterskiej wspólnocie przy kawusi z obowiązkowym “gruntem”.

9.00 – 12.00 Praca– zawsze staramy się pracować z ochotą i radością. Nikt nie oczekuje niczego w zamian. Cieszy nas pomoc jaką niesiemy, myjąc okna, grabiąc trawę, czy malując płot.

Zasady są dwie:

1)      ofiaruj to , co robisz w jakiejś intencji

2)      pracuj tak, jakbyś pracował dla samego Jezusa

12.30 Obiad– po pracy udajemy się do jadalni, by zapełnić nasze brzuszki. Przy stole podczas każdego posiłku panuje miła atmosfera. Uczymy się też dzielić chlebem i radością ze wszystkimi. Następnie odwiedzamy Jezusa w Jego domu- chwila modlitwy i czas na krótki rachunek sumienia. Możemy się zastanowić, jakie było to przedpołudnie. Prosimy także o miłosierdzie dla nas i całego świata podczas odmawiania koronki do Bożego Miłosierdzia.

13.20- 15.00 Rekreacja- Najedzeni, wolelibyśmy urządzić sobie krótki odpoczynek. Jednak szukamy w sobie sił i razem z naszym Księdzem Magistrem zaczynamy grę. Szczególną motywacją do tego są słowa Księdza Bosko: „Gdy boisko jest żywe, szatan jest martwy; gdy boisko jest martwe, szatan jest żywy”.

15.30 Studium- po wysiłku fizycznym przychodzi czas na wysiłek intelektualny. Mamy okazję do przeczytania wielu interesujących książek, nie mogę pominąć najważniejszej dla nas księgi, Pismo św. Czasem niektóre z nich okazują się zbyt trudne i doprowadzają nas do tzw. kontemplacji przeczytanego słowa.

16.45- Konferencja- dalsza część na ćwiczenie szarych komórek. Podczas tych konferencji dowiadujemy się ciekawych rzeczy, na tematy związane z człowieczeństwem, wiarą, salezjańską duchowością. Nasi prelegenci mają bogatą wiedzę i dzięki temu możemy ich zasypywać także pytaniami. 17.30 Różaniec- czas dla Boga. Wspólnie odmawiając tę modlitwę, ładujemy nasze akumulatory.  Energia będzie nam potrzebne, bo dzień się jeszcze nie skończył.

18.00 Kolacja- pojawiamy sie na jadalni, by zregenerować siły fizyczne. Zaraz po kolacji Salezjanie ponownie dbają o naszą ruchliwość i zapraszają na rekreację. W końcu w zdrowym ciele zdrowy duch.

20.00 Spotkanie we wpólnocie- po trudnym dniu pełnym wrażeń i wysiłku, czas na wspólne dzielenie się refleksjami, bądź oglądanie filmu. Oczywiście film wybrany przez przełożonych musi być wartościowy. Zaraz po tym udajemy się do kaplicy na modlitwy wieczorne. Chcemy zakończyć dzień z sercem pełnym wdzięczności. Dziękujemy Jezusowi za otrzymane łaski w tym dniu. Na koniec modlitw jest jeszcze czas na „słówko na dobranoc”, często praktykowane przez Księdza Bosko. Dlatego jest to już tradycją salezjańską, że przed snem należy wysłuchać krótkiego opowiadania, historii z przesłaniem, czy refleksji. Wszystko tylko po to, by podsumować miniony dzień. Słówko kończy się słowem DOBRANOC.

22.00 Cisza nocna- od tej chwili obowiązuje tzw. Silentium sacrum, czyli święte milczenie. Trwa ono aż do śniadania. W ciszy zmierzamy do sypialni. Trochę zmęczeni, a zarazem szczęśliwi, możemy położyć się i zasnąć. A nie jest to łatwe w momencie, gdy słychać delikatne chrapanie leżącego obok sąsiada.

Jak zdążyłeś się zorientować, dzień prenowicjusza jest wypełniony modlitwą, nauką, pracą i sportem. To sfery życia, w których wzrastamy duchowo, intelektualnie i fizycznie. W ten sposób możemy dojrzewać w swoim człowieczeństwie i chrześcijaństwie. Poznajemy również życie we wspólnocie , duchowość salezjańską i Księdza Bosko. Nabieramy coraz większego zapału do życia dla Chrystusa, tak jak św. Jan Bosko. Nasze prenowicjackie hasło brzmi: „Chcemy ujrzeć Jezusa i być wierni powołaniu salezjańskiemu”.

Drogi Czytelniku, chcieliśmy choć trochę przybliżyć Ci nasz świat- świat prenowicjuszy. O wielu rzeczach nie wspomnieliśmy, gdyż trudno je wyrazić słowami. Tutaj trzeba po prostu być. Dlatego zapraszamy Cię do Oświęcimia. Odwiedź nas. Być może za rok Ty będziesz PRENOWICJUSZEM!?

Prenowicjusze

prenow10