Dnia 8 września to dla wielu salezjanów całego świata dzień szczególny. To własnie tego dnia wielu z nich „rozpoczeło” swoją przygodę z ks. Bosko w Zgromadzeniu Salezjańskim. Jak każdego roku, wielu duchowych synów św. Jana Bosko, złożyło tego dnia swoją pierwsza profesję zakonna lub potwierdziło na kolejne lata swoją wolę co raz doskonalszego naśladowania Jezusa Chrystusa na wzór ks. Bosko.


Ów dzień, świeto Narodzenia NMP, okazał się również bardzo szczególnym dla Inspektorii Irlandzkiej pw. św. Patryka, a zwłaszcza dla domu zakonnego w Celbridge, gdzie dwóch polskich asystentów: kl. Grzesiek Siwak oraz kl. Tomek Sage, ponowiło swoje śluby zakonne na kolejny rok. Uroczystości przewodniczył oraz przyjął śluby polskich salezjanów ks. Wikariusz Generalny Towarzystwa Salezjańskiego Adriano Bregolin. W kaplicy zgromadzili sie licznie: miejscowi współbraci jak i mieszkańcy pobliskiego domu w Maynooth oraz gość z Polski- były asystent w Celbridge- kl. Paweł Wątor.
W krótkiej homilii ks. Wikariusz przypomniał wszystkim, że profesja zakonna nie jest tylko jakimś aktem liturgicznym czy czysto techniczym związaniem się ze Zgromadzeniem, ale jest wyznaniem wobec świata, że jest się kochanym przez Boga. Jest to publiczna zgoda na co raz większe i mocniejsze upodabnianie się do Chrystusa na wzór naszego ojca i nauczyciela, jakim był Jan Bosko. Ks. Bregolin bardzo mocno podkreślił, że stajemy się Salezjanami nie po to by czynić „coś”, choć mogą to być rzeczy atrakcyjne i bardzo dobre. Naszym pierwszym i ostatecznym motywem musi być zawsze i tylko Jezus Chrystus, który pierwszy nas ukochał i zaprosił do podążania za nim, do współpracy z nim w dziele prowadzenia młodych ludzi do zbawienia. Kończąc ks. Adriano zaznaczył, że profesja zakonna wbrew wszystkim głosom sprzeciwu, jest aktem pełnej wolnosci i najwyższej dojrzałosci chrześcijanina, który wszystko „co dobre” odsuwa na bok, by pozyskać to „co najlepsze”- Jezusa Chrystusa. Misja salezjanów jest jasna: być znakiem i nosicielem Bożej Miłosci do ludzi młodych, zwłaszcza tych najuboższych i najbardziej potrzebujących. Całkowite oddanie się Bogu prowadzi do pełnego oddania się młodzieży, w której to własnie duchowi synowie ks. Bosko spotykają umiłowanego ponad wszystko Boga.
Salezjańskie świętowanie miało swój ciag dalszy podczas wspólnej kolacji wypełnionej braterską atmosferą. Polscy klerycy postanowili rownież w tym dniu zrobić jakis prezent swojemu ojcu- ks. Bosko. Za namowa starszego i bardziej doświadczonego kl. Pawla, namalowali wizerunek św. Jana Bosko w budynku „The Resource Center” w Celbridge.
Na koniec warto chociaż w dwóch słowach wspomnieć, czym zajmują sie polscy asystenci w Irlandii. Kl. Grzesiek rozpoczął już swoją działalność w szkole salezjańskiej w Celbridge, gdzie wnosi swojego ducha radości, entuzjazmu i spontaniczności. Pomaga młodym ludziom na bardzo rożny sposob: przez naukę gry na gitarze, wspólna zabawę na boisku, pomoc podczas lekcji, a przedewszystkim przez przebywanie wsród nich i świadectwo swojego zakonnego życia. Kl. Tomek przebywa jeszcze w domu salezjańskim w Limerick Milford, gdzie powoli kończy kurs języka angielskiego i już niebawem dołączy do Grześka w Celbridge.
Wszytskich czytających, owi klerycy proszą o modlitwe w ich intencji, aby zawsze pozostali wierni Chrystusowi, któremu oddali sie całkowicie oraz by nie zabrakło im siły i entuzjazmu w pracy z młodymi ludźmi, by jak najlepiej mogli wypełniać swoje powołanie salezjańskie pośród irlandzkiej młodzieży.
TS