Dziś Benedykt XVI mówił do Polaków:

„Pozdrawiam obecnych tu Polaków. W tym szczególnym dniu za Apostołem Pawłem życzę, aby 'serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi' (1 Tes 3, 13). Niech wam Bóg błogosławi”.

Benedykt XVI tak opisuje dzisiejszy dzień: W jednej uroczystości Kościół czci 1 listopada wszystkich świętych. Podobnie jak różnorodność roślin i kwiatów w ogrodzie botanicznym może wręcz zdumieć człowieka, kierując myśl ku wyobraźni Stwórcy, tak samo staje on w zadziwieniu, patrząc na spektakl świętości. Świat jest niczym ogród, w którym Duch Boży z godną podziwu fantazją wzbudził rzesze świętych z różnych języków, ludów, kultur, różnego wieku i pozycji społecznej.

Każdy jest inny od drugiego, z niepowtarzalną osobowością i własnym duchowym charyzmatem. Wszystkich jednak cechuje «pieczęć» Jezusa, czyli odcisk Jego miłości, poświadczonej Krzyżem. Wszyscy przebywają w radości, świętując bez końca. Jednak osiągnęli to tak jak Jezus, przechodząc przez trudy i próby, podejmując własną cząstkę ofiary po to, aby uczestniczyć w chwale zmartwychwstania”.

Benedykt XVI przypomina, że uroczystość Wszystkich Świętych ukształtowała się w pierwszym tysiącleciu poprzez cześć oddawaną wspólnie wszystkim męczennikom. Męczeństwo w szerszym sensie to nic innego jak bezgraniczna miłość do Chrystusa. Wyraża się ona w całkowitym darze z siebie, składanym Bogu i ludziom.

„Ten duchowy cel, wskazany wszystkim ochrzczonym, osiąga się, idąc drogą ewangelicznych błogosławieństw, przypominanych w liturgii dzisiejszej uroczystości. Jest to ta sama droga wytyczona przez Jezusa, którą święci usiłowali kroczyć, świadomi swych ludzkich ograniczeń. W ziemskim życiu rzeczywiście byli ubodzy w duchu, zasmuceni grzechem, cisi, łaknący sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, wprowadzający pokój, cierpiący prześladowanie dla sprawiedliwości. Bóg udzielił im swego własnego szczęścia: odczuwali jego przedsmak już na tym świecie, a obecnie żyją nim w pełni. Teraz są pocieszeni, nasyceni, na własność posiedli ziemię, dostąpili miłosierdzia i oglądają Boga, którego są dziećmi. Jednym słowem: «do nich należy królestwo niebieskie»”.