Bóg wywiązuje się ze swych obietnic, ale często zaskakuje ludzi sposobem, w jaki to się dokonuje – powiedział Benedykt XVI.

Przypomniał, że Żydzi czekali na Mesjasza, który (politycznie) wyzwoli ich z niewoli Rzymian. „Mesjasz okazał się dzieckiem urodzonym w Betlejem, które istotnie przyniosło wyzwolenie, ale było to wyzwolenie w innym wymiarze – od śmierci – i obejmowało wszystkich ludzi, nie tylko Żydów” – napisał papież.

„Jezus jest zbawcą nie tylko wszystkich ludzi współcześnie żyjących, lecz był ich zbawcą w historii. Jego zbawienie nie ma wymiaru politycznego osiągniętego środkami wojskowymi, lecz dokonało się przez haniebną śmierć na krzyżu” – zaznaczył.

Chrystus urodził się w nędzy jako człowiek nikomu nieznany, daleko od miejsc będących ośrodkami władzy, ale był synem Boga, który z miłości do człowieka wziął na siebie ludzki los i otworzył przed nami ścieżkę prowadzącą do pełni życia” – dodał Benedykt XVI.

„Jest to wielka tajemnica świąt” – podkreślił w swym przesłaniu papież, uwypuklając wątki „wolności, nadziei i życia” obecne w tajemnicy betlejemskiej. Zaapelował do wiernych, by modlili się o to, by boska obietnica „rozproszyła ciemności w ich życiu”.

Benedykt XVI zapewnił, że pamięta w swej modlitwie o ludziach chorych i starych, a także o tych, którzy doświadczają krzywdy.