Statystyki Kościoła w Polsce donoszą o aktualnej sytuacji powołaniowej w seminariach zakonnych i diecezjalnych. Salezjanie nieźle sobie radzą, bo pośród wszystkich zakonów i zgromadzeń mają najwięcej współbraci kleryków, bo aż 112!!!

Zaraz potem są jezuici – 111; franciszkanie ofm – 106; ofm konwentualni – 86; kapucyni – 57; paulini – 52; oblaci – 51.

A jak wygląda sytuacja w całym świecie salezjańskim?


Na kilka tygodni przed oficjalną prezentacją Wiązanki Przełożonego Generalnego na rok 2011, zatytułowanej “Chodźcie, a zobaczycie”, Radca ds. Formacji, ks. Francesco Cereda, odpowiada na niektóre z pytań dotyczących tematu powołań.

1. Jak ksiądz widzi sytuację powołań w naszym Zgromadzeniu?

Na całym świecie wielu młodych jest pociągniętych charyzmatem salezjańskim, a zwłaszcza osobą Ks. Bosko. Fascynuje ich jego duchowość eucharystyczna, biblijna i maryjna. Decydują się poświęcić swoje życie i wybrać posłannictwo na rzecz młodzieży, zwłaszcza najuboższej. Kochają oni wspólnotowy i rodzinny styl życia, a także – panujące w nim relacje, proste i radosne. Jako Zgromadzenie, mamy średnio 550 nowicjuszy w ciągu roku: jest to wielka łaska Boża! Nasza propozycja powołaniowa, adresowana do młodych, musi być bardziej skoncentrowana na życiu konsekrowanym, czy też – prymacie Boga, miłości do Pana Jezusa i Jego naśladowania, otwarcia na Ducha Świętego. Wraz z posłannictwem młodzieżowym trzeba ukazać i dać doświadczyć młodzieży także życia konsekrowanego we wspólnocie oraz życia przeżywanego według rad ewangelicznych: posłuszeństwa, ubóstwa i czystości, stanowiących charakterystyczne rysy salezjańskiego życia konsekrowanego. Jest wiele sposobów, aby żyć charyzmatem ks. Bosko, także jako świeccy. Życie konsekrowane jest jednym ze sposobów, w jaki Bóg stale wzywa młodych. Mam nadzieję, że poprzez ulepszenie etapów aspirantatu i prenowicjatu, Zgromadzenie będzie mogło towarzyszyć, w lepszy sposób, tym powołaniom, które Bóg przysyła.

2. Czy ta sytuacja jest taka sama w całym Zgromadzeniu, czy też można zaobserwować pewne różnice w poszczególnych  krajach?

Powołaniowa “geografia” Zgromadzenia zmienia się w przyspieszonym tempie, zwłaszcza gdy chodzi o ostatnie trzydzieści lat. Po “Projekcie Afryka”, z początku lat osiemdziesiątych, i wcieleniu charyzmatu w sposób bardziej rozbudowany, na tym kontynencie mamy około 80-90 kandydatów do życia konsekrowanego każdego roku. Mowa tu o “powołaniach afrykańskich”, które wymagają odpowiedniego przygotowania ekipy formatorów, wspólnot formacyjnych, ośrodków studiów, a przede wszystkim – formacyjnej metodologii, spersonalizowanej i ukierunkowanej na inkulturację. To samo dotyczy Azji, gdzie, obok ugruntowanego wzrostu powołaniowego, czego przykładem są Indie, obserwujemy rozkwit powołań w takich krajach, jak Wietnam, Timor Wschodni, Indonezja, Myanmar, Korea. Gdy chodzi o Oceanię, a zwłaszcza Wyspy Pacyfiku, ta powołaniowo znajduje się “na początku”; pojawiają się jednak pewne oznaki rokujące nadzieję, dotyczy to np. Samoa. Sytuacja w Ameryce jest bardziej zróżnicowana: obok krajów powołaniowo “odżywających”, są inne – odczuwające trudności pod tym względem, czy znajdujące się w stanie stagnacji. I na koniec Europa, która przeżywa trudności. Jakkolwiek, możemy odnotować około 50-60 nowicjuszy w ciągu roku. Zmieniła się “geografia powołań” w Zgromadzeniu, tak więc kształtuje się nowa równowaga kulturowa. Trzeba także zauważyć, z pewnym zadowoleniem, że w krajach najbardziej płodnych powołaniowo obserwuje się pewne ożywienie, gdy chodzi o wspaniałomyślność misyjną względem wszystkich Regionów Zgromadzenia. Z tego względu coraz większe znaczenie mają wspólnoty międzynarodowe i doświadczenie międzykulturowe.

3. W jaki sposób powołaniowa Wiązanka Przełożonego Generalnego może nam pomóc w coraz lepszej trosce o powołania dla Kościoła i Rodziny Salezjańskiej?

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zainteresowanie powołaniowe w różnych grupach Rodziny Salezjańskiej ogólnie jest niewielkie. Spotykamy wielu ludzi młodych, także wspaniałomyślnych i otwartych, ale przywiązujemy mało wagi do propozycji i towarzyszenia im, pomagania w przeżywaniu chrześcijańskiego życia apostolskiego i odkrywania powołania. Takie mam odczucie, kiedy poznaję Inspektorie Zgromadzenia i Rodzinę Salezjańską. Jesteśmy często przekonani, że powołania zbudzą się spontanicznie, kiedy w naszych grupach i naszych wspólnotach wychowawczo-dyszpasterskich będzie panować klimat pogody, gościnności i radości. Oczywiście, jest to rzecz ważna, ale niewystarczająca.  Ks. Egidio Viganň, siódmy następca Ks. Bosko, zwykł powtarzać, że “bez propozycji, nie ma odpowiedzi”. Tak więc konieczne jest także osobiste towarzyszenie, ponieważ bez przewodnika duchowego nie będzie istnieć dojrzałość powołaniowa. Poprzez Wiązankę na ten rok Przełożony Generalny ks. Pascual Chávez zachęca nie tylko nas, salezjanów, ale całą Rodzinę Salezjańską do większej troski o powołania i pracy nie tylko na rzecz powołań do własnej grupy, ale również do innych grup Rodziny Salezjańskiej i Kościoła.

4. Na jakich przekonaniach powinno się zasadzać nasze zaangażowanie powołaniowe jako Rodziny Salezjańskiej?

Nasza, wszelkiego rodzaju troska o powołania powinna być poprzedzona głębokim przekonaniem, że to Bóg wzbudza powołania, to Pan Jezus i Jego Ewangelia przyciągają i oczarowują ludzi młodych; to Duch Święty jest Tym, który inspiruje, ożywia i porusza. Tak więc Bóg nie przestaje wzywać młodych także z miejsc najbardziej trudnych i zeświecczonych: Bóg wzywa także młodych Europejczyków, aby byli apostołami młodych Europy. Bóg nie nuży się wzywaniem i proponowaniem, to my czasem tracimy odwagę i poddajemy się. Tak więc modlitwa musi poprzedzać, towarzyszyć i podążać za każdą akcją powołaniową. Na drugim miejscu znajduje się świadectwo, radosne i braterskie, przeżywania własnego powołania w komunii z innymi braćmi, które może wzbudzić pewien niepokój powołaniowy, i może zapoczątkować drogę powołaniową ludzi młodych. To właśnie nie słowa, ale świadectwo autentycznych uczniów Jezusa, a więc Jego pełnych pasji apostołów, idących za przykładem Ks. Bosko, stwarza powołaniowy klimat. Bóg przemawia poprzez nasze życie i nasze świadectwo. Propozycja powołaniowa budzi zaufanie tylko wtedy, gdy są wiarygodni świadkowie.

5. A my, salezjanie, wychowawcy i duszpasterze, w jaki sposób możemy pomóc młodym w poszukiwaniu i towarzyszeniu ich powołaniu?

Jako salezjanie mamy Kapitułę Generalną 26, która dodaje nam odwagi i wskazuje na konkretne zaangażowanie, mające pomóc młodym w odkryciu ich powołania. Każdy współbrat musi mieć odwagę wyjść z wyraźną propozycją powołaniową. Wspólnota ma się angażować, aby stworzyć odpowiednią kulturę powołaniową, w której każdy młody czuje się podmiotem zamysłu i wezwania Boga; ma wzbudzać powołania apostolskie wśród młodych, zachęcając ich do świadczenia dobra na rzecz swoich rówieśników; ma towarzyszyć tym młodym, którzy stawiają sobie pytania odnośnie do salezjańskiego życia konsekrowanego; ma pomóc odkryć powołanie do salezjańskiego życia jako laika konsekrowanego. Gdy chodzi o rozeznanie powołaniowe konieczne jest, aby wspólnota była otwarta i gościnna; oferowała młodym uczestnictwo w momentach wspólnotowych; proponowała doświadczenia typu “przyjdź i zobacz”; zapoczątkowała i utrwalała doświadczenie związane z aspirantetem. Wiązanka Przełożonego Generalnego pomoże nam dalej rozwinąć te wskazania.

6. Czy większa troska o powołania wpłynie także pozytywnie na salezjańską  formację?

Formatorzy formacji początkowej są szczególnie uważni i otwarci na współpracę w zakresie animacji powołaniowej we wspólnotach i inspektoriach. Dzisiaj procesy dojrzewania młodych są bardziej powolne; decyzje życiowe nie mogą być improwizowane, ponieważ wymagają stopniowych kroków, ale nie odkładania na później. Stąd, w sposób wychowawczy i formacyjny, musimy komponować to “elogium powolności”. Nie oznacza to, że musimy przedłużać etapy formacyjne. Musimy natomiast zapewnić formacyjną kontynuację i nie pozostawić bez propozycji pozostałych przedziałów wiekowych, zwłaszcza w kontekście kultury fragmentacji i złożoności. Młodzi, którzy przebyli drogę powołaniową w sposób nieimprowizowany, posiadają bardziej solidne motywacje, dokonali bardziej dokładnego rozeznania, nabyli otwartości i postaw odpowiednich do etapu towarzyszenia im. A więc również formatorzy oczekują na ten komentarz Przełożonego Generalnego do Wiązanki. Ta pomoże nam także w formowaniu współbraci do wrażliwości i odpowiednich umiejętności w zakresie animacji powołaniowej.


7. W jaki sposób mogą współpracować ze sobą formacja i duszpasterstwo młodzieżowe na polu animacji powołaniowej?

We wrześniu tego roku 2010 zakończyliśmy spotkania Komisji ds. formacji i ds. duszpasterstwa młodzieży ośmiu Regionów Zgromadzenia, które dotyczyły trzeciej grupy tematycznej KG26: “Konieczność zapraszania”. Chodziło tu o spotkania dzielenia się i poszukiwania sposobu realizacji wskazań kapitulnych. Niektóre z Regionów są bardziej do przodu, gdy chodzi o drogę refleksji i doświadczenia w tym względzie, podczas gdy inne znajdują się na początku tej drogi. Mam nadzieję, że ten sam duch współpracy zostanie przyjęty na poziomie inspektorialnym przez komisję ds. formacji i ekipę duszpasterstwa młodzieżowego. Wspólnym terenem konfrontacji i współdziałania jest towarzyszenie kandydatom oraz poszukiwanie nowych i różnych form aspirantatu, ale także można wspólnie zastanawiać się nad drogą wiary ludzi młodych, ich dojrzewaniem uczuciowym, kulturą powołaniową, sposobami dojrzewania powołań apostolskich, włączeniem rodzin w proces powołaniowy, czy też – propozycją dla młodych studentów uniwersytetów… Wydaje mi się, że formatorzy są gotowi do ofiarowania swojego doświadczenia i owarci na pracę wśród młodych i dla młodych.