Drugą w tym roku szkolnym Oratoriadę miał przyjemność gościć Wrocław. temat spotkania brzmiał : ,,Kto jest kim w oratorium?”.Wprawdzie uczestnicy spali w Prywatnym Gimnazjum Salezjańskim lecz większość dnia spędzali w Inspektoracie przy placu Grunwaldzkim. Jak wrażenia? Myślę, że wszyscy byli bardzo zadowoleni. Organizatorzy zapewnili na każdym kroku ciekawe zajęcia, nie było czasu na nudę. Może zacznijmy od początku. W piątkowy wieczór ( 10.12.2010 r.) młodzież z parafii salezjańskich z całej inspektorii zaczęła się zjeżdżać i meldować w gimnazjum. Naturalnie od początku panowała salezjańska atmosfera: wszyscy się ze sobą witali i śpiewali piosenki ku chwale ks. Bosko na korytarzu.

Ze względu na złe warunki atmosferyczne panował niezwykły rozgardiasz – większość uczestników nie zdążyło dojechać na zapisy i musieli udać się od razu do inspektoratu. Tam zastała ich ciepła herbatka, jedzonko, tańce hulańce oraz parę słów i anegdotek ( ;D ) od ks. Mirka oraz słówko od ks. Darka. Po wszystkim wszyscy udali się do gimnazjum aby spędzić tam noc. Sobota okazała się dniem niezwykle intensywnym. Tradycyjne śniadanko a po nim bardzo ciekawa konferencja przygotowana przez ks. Lorka. Następnie nastąpił podział na grupy i… ,,kto jest kim w oratorium?”. Trzeba przyznać, że praca w grupach została bardzo ciekawie zaplanowała. Uczestnicy mieli okazję pobawić się w zgadywanie kto kim jest, podyskutować o swojej roli w oratorium oraz w przypadku niektórych grup pośpiewać i powygłupiać się ;). Następnie podsumowanie i msza. Po eucharystii nastąpił czas obiadu. Dopiero teraz nadążył się moment aby wspomnieć o tym, iż we Wrocławiu pojawiło się AŻ 160 osób ( bez kleryków, księży i sióstr ). Nikt nie spodziewał się takich tłumów, więc posiłki trzeba było spożywać na tury ;). Kiedy już wszyscy się najedli nastąpiła okazja aby pozwiedzać, jakże uroczy, Wrocław. Młodzież podzieliła się na grupy i udała się we wszystkie możliwe miejsca. Najpopularniejszą opcją okazał się jarmark bożonarodzeniowy, galeria dominikańska i pasaż ;D. Nie był to koniec przyjemności albowiem inspektorat użyczył pryszniców i można było się umyć xD. Następnie tradycyjna kolacja i powrót do gimnazjum. Tam ks. Rzepecki przygotował nabożeństwo pokutne. przy którym pomagała Ewa Kielar. Czekała tam prezentacja o Światowych Dniach Młodzieży, rozważania oraz możliwość spowiedzi. Mimo spartańskich warunków wszyscy dzielnie wytrzymali i czekała ich za to nagroda. Chórmony ( chórmon – animator/członek scholi z parafii NSJ we Wrocławiu ) przygotowały pogodny wieczór. 6 grup zmagało się z…polskimi teleturniejami. Była więc Jaka To Melodia, Familiada z tradycyjnymi niezrozumiałymi sucharami oraz Kocham Cię Polsko. W tym ostatnim w kategorii nucenie za nucących wystąpili klerycy oraz księża. Okazało się to bardzo zabawne ;). Ponadto po każdej piosence w Jaka To Melodia następowało odśpiewanie jej a do połowy można było zatańczyć. Dodatkowym bonusem okazała się nauka nowych ,,trików” do ,,Waka Waka” ;D. Niestety wieczór pogodny trzeba było szybko zakończyć albowiem dochodziła godzina 24. Ostatniego dnia, czyli w niedziele, po pobudzce o godz 7 oraz śniadaniu wszyscy udali się do Parafii Najświętszego Serca Jezusowego na mszę. Młodzież pokazała, iż umie się modlić śpiewem albowiem wszyscy śpiewali, klaskali a po eucharystii tańczyli pod ołtarzem. Niestety było to ostatnie wydarzenie tej oratoriady. Po kościele wszyscy po dłuuugich pożegnaniach bezpiecznie rozjechali się do domów. Na następną musimy czekać do maja ;(. Podsumowując: oratoriada okazała się baaardzo udana i wszystkim organizatorom, a zwłaszcza ks. Mirkowi Łobodzińskiemu należą się ogromne podziękowania ;).
Chórmon- Ola