Ktoś znający polskie porzekadła powie: „Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa”

Ktoś, kto zna kontekst historyczny przysłowia i naszą sytuację dodać może, że tym co nas odróżnia od autorów przysłowia i niektórych zabawiających się na dworze króla jest to, że oprócz ucztowania (choć bez jedzenia ani rusz, więc obowiązkowo taki punkt musiał się znaleźć w programie 😉 ) w naszym planie dnia znajdujemy czas zarówno na formacje jak i zabawę. O jakim planie mowa? I dlaczego akurat Sasa?

 

Ten pokrętny ciąg skojarzeń usprawiedliwić może jedynie fakt, iż nakierować on miał
bystre umysły na odbywający się właśnie w Tarnowskich Górach piąty już SAS tj. Szkołę
Animatora Salezjańskiego oraz Kurs Ceremoniarza. Idąc tropem historycznym wspomnieć
należy iż wcześniej na SASach spotkaliśmy się w Sułowie, Pieszycach, Częstochowie
oraz jak w tym roku w Tarnowskich Górach. Na dobry początek wakacji 24 czerwca w
Salezjańskim Ośrodku Szkolno – Wychowawczym zgromadziło się 130 młodych osób,
by przez tydzień bawić się i udoskonalać swoją animatorską i liturgiczną wiedzę. Na co
dzień pracują oni w oratoriach i przy innych dziełach Salezjanów i Sióstr Salezjanek
naszej Inspektorii. Całość naszej wspólnoty dzieli się na poszczególne stopnie formacyjne
od najliczniejszego liczącego ok. 45 osób 1° do ostatniego 4°, na którym spotkać możemy
tych najwytrwalszych oraz prowadzących osobną formację ceremoniarzy. Oczywiście
samo zebranie się razem nawet w tak uroczym miejscu jakim jest salezjańska szkoła w
Tarnowskich Górach na niewiele by się zdało, gdyby nie było tu z nami naszych nauczycieli
szkoły salezjańskiej tj.: Księży – ks. Mirka, ks. Piotra, ks. Klaudiusza, ks. Darka oraz ks.
Mariusza; sióstr – s. Teresy, s. Wiesi oraz s. Marioli i oczywiście niezastąpionej pani Jadzi.
Pod ich czujnym okiem zdobędziemy nowe umiejętności i poznamy nowych ludzi a o
owocach naszego spotkania będziecie mogli przeczytać niebawem.