Od 4 lipca salezjańscy prenowicjusze (tzn. my) goszczą w domu salezjańskim w Oświęcimiu. Jest nas czternastu z trzech inspektorii- Wrocławsiej, Krakowskiej i… Turyńskiej!. Pełni zapału i entuzjazmu oddaliśmy się w ręce naszej mistrzyni Wspomożycielki Wiernych, która patronuje temu miejscu. Naszym magistrem jest ksiądz Szyszka, który niczym szlifierka w ręku Boga, obrabia nasze charaktery. Żyjąc we wspólnocie staramy się lepiej poznać, dzielić się własnymi doświadczeniami, odkrywać prawdę o samym sobie i pogłębiać relacje z Panem Bogiem. Czas tu upływa nam bardzo szybko i intensywnie, przede wszystkim na modlitwie, pracy i wspólnej rekreacji. Będąc tutaj mamy wspaniały przykład tego, jak wygląda życie salezjanów (w końcu jest to pierwsza salezjańska placówka w Polsce). Minął już prawie tydzień a nasza ilość wzrosła, co zdarza się raczej rzadko. Jeden co prawda wyjechał ale obiecał, że wróci po zdaniu egzaminów. Prosimy, pamiętajcie o nas w modlitwie.