imagesJeszcze tydzień temu słyszeliśmy z jakim poważaniem wszyscy odnosili się do Jezusa, zaprosili Go, aby czytał i komentował proroków w synagodze, a dziś ci sami słuchacze Słowa Bożego wyrzucają Go ze świątyni i chcą strącić z góry…

to niezbyt udane Prymicje, nieudany początek publicznej działalności Mesjasza.

Dlaczego tak się stało?

Brak wiary i powątpiewanie. To tak charakterystyczne dla nas, wciąż brakuje nam wiary, aby uwierzyć w Jezusa, uwierzyć Jezusowi.

I mówili: „Czyż nie jest to syn Józefa?”.

Taki los spotyka także większość dzisiejszych ewangelizatorów: świadectwa, poklepywania, konferencja na YouTube, mp3, tysiące lajków na FB, ale wystarczy jedno niepopularne słowo, jedno Słowo Prawdy, jedno słowo niepoprawne politycznie i go home Krycha.

A co mówi o prawdziwym głosicielu i proroku pierwsze czytanie?

„nim przyszedłeś na świat, ustanowiłem cię prorokiem dla narodów. 
Ty zaś przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi.
Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą, mówi Pan, by cię ochraniać”.

Czy już czujesz się pewniej? Czy wierzysz, że za tobą stoi Jezus. Nie lękaj się więc tych, którzy będą cię prześladować, ale głoś Prawdę, która sama się obroni.

A potwierdzeniem twojej misji będzie wzrost miłości, którą pielęgnujesz w sercu:

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

Jezu, przymnóż mi WIARY, NADZIEI i MIŁOŚCI…