15536_m644Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.Wyobrażam sobie, że większość czytelników tego komentarza do niedzielnych czytań doświadczyła w jakiś sposób obecności i pomocy Jezusa. Może to była cisza pustego kościoła, może bieszczadzkie połoniny, może rekolekcje szkolne, może ewangelizacja uliczna, a z pewnością sakrament przebaczenia i Eucharystii.

Dzisiaj Dzieje Apostolskie odkrywają nam rąbek tajemnicy działalności Apostołów. Uczniowie Jezusa wrócili umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego. Po doświadczeniu Boga, emocjach i zachwycie, potrzeba nam umocnienia i zachęty.

Spotkałem w swoim życiu wiele osób, których życie duchowe po pierwszych zachwytach rozsypało się jak domek z kart. W jednym momencie potrafili zakwestionować wszystko czym do tej pory żyli. Po pierwsze potrzeba nam Kościoła  tej wspólnoty  która mnie umocni i zachęci do trwania w wierze. Potrzebuje mniejszej grupy, wspólnoty formacyjnej i konkretnego człowieka, aby z nim dzielić wiarę.

Autor Dziejów mówi o uciskach przez które trzeba przejść. Pierwszym uciskającym jestem ja sam, utrudniam życie innym i sobie samemu. Później uciska nas to, co na zewnątrz  system, świat, nasze pożądliwości. Uciska nas demon, który jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć.

W Ewangelii Jezus rozwiązuje nasz problem, jak trwać mimo zniechęceń, braku wytrwałości i ucisku. To jest TESTAMENT Jezusa. Słowa najważniejsze, bo ostatnie. Jezus mówi: Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

NOWE. Ktoś mógłby powiedzieć, że przed Jezusem ludzie też kochali, a także, że i niewierzący potrafią kochać. Człowiek taki kocha zawsze warunkowo: z litości, dla korzyści, z pożądliwości, z egoizmu, bo kogoś kochać musi… kocham, kiedy mnie to mało kosztuje, albo kiedy mi się to opłaca. Nowość słów Jezusa polega na miłości bezwarunkowej i bezinteresownej, miłości jako daru z samego siebie. Oczywiście nie jest to zadanie łatwe, właśnie dlatego potrzebujemy zachęty i umocnienia, które przychodzi w Słowie i sakramentach, a także w świadectwie braci. Jak to syntetycznie powiedział św. Paweł: wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4, 13).

MIŁOŚĆ NA MIARĘ JEZUSA. Jak bardzo powinniśmy się zaangażować, dla kogo? Od razu przychodzi nam na myśl Rodzina, przyjaciele, ktoś cierpiący z bliskich. Miarą miłości jest sam Jezus: jak ja was umiłowałem. Umiłowałem na zawsze i wszystkich, kocham bezinteresownie i ze wszystkich sił, aż do ofiary z życia. Tak będzie na końcu, na sądzie jak pisze Mateusz: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! 
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; 
byłem spragniony, a daliście Mi pić; 
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; 
byłem chory, a odwiedziliście Mnie; 
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie (Mt 25, 31-46).

WSZYSCY POZNAJĄ. Ale są więksi ode mnie, naukowcy, odkrywcy, filozofowie, artyści, ale ja? Bóg w swojej logice widzi jednostkę, nie masy, widzi te mało znaczące gesty, jak podanie szklanki wody czy uśmiech. Ty także możesz wprowadzić z życie przykazanie nowe Jezusa, bo po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali. 

ks. Paweł

ps. wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoją miłością i dać świadectwo zapraszam na Przystanek Jezus 2013. szczegóły na: https://www.facebook.com/EkipaSdbNaPjIWoodstock2013?ref=hl