heaven_wellbeingcomauI podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga. Łk 24.53

Co robi Jezus w niebie? – takie pytanie zadajemy czasami dzieciom na katechezie.

Jezus w niebie siedzi po prawicy Ojca i nas błogosławi. to słowo pochodzi od bene-dire, dire-bene, Jezus mówi o nas dobrze Ojcu. To wstawianie się za nami u Ojca to istota działalności Kościoła. Jezus zbawił nas a teraz mówi o nas dobrze w niebie, wierzy w nas, wierzy, że nasz życie ułożymy sobie według Jego rad i drogowskazów.

Odnalazłem słowa Benedykta XVI, który napisał, że: „Ręce Chrystusa są dachem, który nas przykrywa i zarazem stają się siłą, która otwiera w górę bramę nieba”. Nad nami wszystkimi są wyciągnięte dłonie Chrystusa, który nas błogosławi, ochrania, pomaga, a jednocześnie otwiera nas na niebo, każe nam patrzeć w górę. Sławne piuski, które wymienia z wiernymi papież Franciszek są także wyobrażeniem spoczywającej dłoni Najwyższego, są znakiem przekazywania mocy z góry i obecności.

Spodobało mi się to, co pisze św. Leon w swoim kazaniu, że mianowicie nasza wiara opiera się na tym co niewidzialne, i mówi: „to, co było widzialne w naszym Zbawicielu, zostało teraz zakryte w sakramentach. Nasza wiara ma być doskonałą i mocniejszą, dlatego pouczenie zajęło miejsce widzenia  a jego autorytet mają przyjąć odtąd serca wiernych oświecone światłem z niebios”.

A wiec nadal, teraz nawet w sposób bardziej doskonały, doświadczamy obecności Jezusa pośród nas. Już nie na własne oczy, ale przez wiarę w znakach sakramentalnych widzimy uwielbionego Chrystusa w Chwale.

A naszą wiarę umacnia Duch Św., którego Jezus obiecał nam zesłać po swoim wniebowstąpieniu: A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca. Mówił: ”Słyszeliście o niej ode Mnie: Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym”.

Św. Paweł Efezjanom tłumaczy, że gdy Ojciec w mocy Ducha wskrzesił Go z martwych, posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką zwierzchnością i władzą, i mocą, i panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. 
I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko na wszelki sposób.

Jezu, Ty jesteś moim Panem,

Wierzę, że mnie zbawiłeś przez swoją śmierć i zmartwychwstanie,

wierzę, ze wstąpiłeś do nieba i siedzisz po prawicy Ojca,

wierzę, że jesteś Głową Kościoła,

Ale nade wszystko wierzę, że jesteś w moim sercu, że tutaj jest Twój tron,

czynie Cię na nowo Panem mojego serca i Królem mojego życia.

dziękuje, że mi błogosławisz i pokazujesz mi drogę do nieba. Amen.