Kościół Święty – moje Miasto i moja Twierdza

Druga lektura, z Apokalipsy św. Jana, przedstawia „Miasto Święte, Jeruzalem”, czyli Kościół Święty. Wyznajemy, że zrodził się On z  męki Chrystusa, z Jego przebitego boku oraz z daru Ducha Świętego – Ducha Zmartwychwstałego Syna Bożego. Dlatego św. Jan pisze o Kościele, że jest „Miastem zstępującym z nieba od Boga”.

Kościół to dar Boży dla świata, nie jest tworem ludzkim, jest Wspólnotą – Darem, która ma „solić” ten świat i być dla niego „światłem”. Wspólnotę wierzących autor Apokalipsy w swoim widzeniu sytuuje „na górze wielkiej i wyniosłej”. Oznacza to wzniesienie Kościoła ponad świat, jest On „miastem położonym na górze”(por. Mt 5,14) jako znak orientacyjny dla reszty ludzkości.

 Centrum życia Kościoła, Jego Ośrodkiem jest sam Chrystus. Prawda ta znajduje wyraz w Janowych metaforach: lampą miasta „jest Baranek”; jest to tak potężne i drogocenne Źródło Światła, że porównuje się je do „kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu”. To zestawienie ma podkreślić, że najcenniejsze, co ma Kościół, wokół czego wszystko się w Nim ogniskuje, to Chrystus. On stanowi „Skarb” Kościoła.

Chrystus wystarcza  Jego dzieciom – „miastu nie potrzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła”. W jakimkolwiek momencie są wierzący i ochrzczeni: czy to w sytuacji „dnia”, czyli jasności (obecności słońca), czy to w sytuacji  „nocy”, czyli ciemności” (księżyc) największą ich radością jest obecność Boga pośród nich – „chwała Boża”. Miasto bowiem „ma chwałę Boga”, czyli Jego obecność w sobie zagwarantowaną.

Absolutnie centralną rolę Chrystusa podkreśla również stwierdzenie o tym, że „Miasto Święte” nie ma w sobie świątyni jako takiej. Budowla sakralna ma być  zawsze głównym elementem struktury urbanistycznej. Tutaj rolę Przybytku Świętego pełni sam „Baranek”, „Bóg Wszechmogący”. Św. Jan pisze, że nie dostrzega innej świątyni w tym Mieście Świętym, jakim jest Kościół. Widzimy więc wysiłek autora natchnionego, by uświadomić chrześcijanom Kto jest Ośrodkiem ich życia, Kto zamieszkuje pośród nich, w Kogo mają być zapatrzeni i Kto daje im światło, a przez to i życie.

„Miasto” jest otoczone „murem wielkim, a wysokim”. Kościół jest w jakimś sensie „zamknięty”, w pełni dostępny tylko dla swoich dzieci – Jego mieszkańców. Jest „twierdzą warowną” wobec zakusów tego świata i demona. Tak naprawdę to „Bóg jest jego murem i przedmurzem”. Te obwarowania staną się zbędne w czasach „pełni zbawienia”, jednak w teraz, w okresie ziemskiego zmagania, pozostają. Obrazem strzeżenia „Miasta” przez Boga i zarazem realności grożących niebezpieczeństw są postacie Aniołów umieszczone na dwunastu bramach.

 Kościół jest jednak otwarty, można z niego zawsze wyjść i do niego wejść, i to stosunkowo łatwo. Ma bowiem dwanaście bram, są one skierowane ku wszystkim stronom świata: „ od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy”. Wspólnota wierzących i ochrzczonych ma być otwarta szeroko, można zewsząd do niej przyjść, z każdego kierunku, z każdej strony.

Kościół jest ciągłością Ludu Bożego, nie wziął się On znikąd, ma swoją prehistorię i pochodzenie. Jest prostym kontynuatorem wybrania Bożego, które kiedyś stało się udziałem Izraela. Ta ciągłość ukazana jest w „imionach dwunastu pokoleń synów Izraela” wypisanych na bramach Miasta. Zestawienie dwunastu pokoleń Izraela z imionami dwunastu Apostołów Baranka pokazuje jedność dwóch testamentów, która ma być celebrowana w Kościele.

 Fundamentem Kościoła są Apostołowie. Jest On od początku i na wieki apostolski, to znaczy oparty na nauczaniu Apostołów, na ich świadectwie i na ofierze męczeńskiej ich życia, do dziś kierowany przez ich następców,  którymi są Biskupi. Prawda ta oddana jest w Apokalipsie przez metaforę  dwunastu warstw fundamentów podtrzymujących mury Miasta. Każda z nich jest podpisana imieniem jednego z apostołów Baranka. Kamieniem Węgielnym Kościoła jest Chrystus. Zaraz jednak po Nim idą Apostołowie. Siła obronna Kościoła – Jego mury –  są bowiem oparte na prawdzie apostolskiego nauczania.

W Kościele żyjesz, jak w swoim dobrze znanym mieście. W Kościele się chronisz jak w twierdzy, gdy grzech, demon i świat chcą Ci wydrzeć wiarę i zbawienie. Kościół to solidna budowla, ma dobry fundament – samego Chrystusa. Tak więc żyj w Kościele, i kochaj Kościół.

(ks. J.M.)

 

zdjęcie: http://browse.deviantart.com/art/Jasna-Gora-148670594