1613956IMG_4861copy[1]Ja jako Dawid.

Bóg posłał do Dawida proroka Natana. Posłał więc do niego swoje Słowo. To Słowo okazało się krótkim streszczeniem życia króla. Bóg prześwietlił życie Dawida swoim Słowem.

To ja jestem Dawidem. To moje życie zostało prześwietlone, streszczone, podsumowane. W niedzielnej lekturze odnajduję się w postaci Dawida, to jest moja historia, to jest moje życie.

To mówi Pan, Bóg Izraela, do Dawida, mówi do mnie:

<Ja uczyniłem Cię człowiekiem, mężczyzną,  chrześcijaninem. Ja uczyniłem Cię zakonnikiem i kapłanem. Przez chrzest, sakramenty i konsekrację Ja uwolniłem Cię z mocy demona i potęg tego świata. Dałem Ci wszystko czego potrzebujesz: dom, odzienie, pożywienie, pracę i posługę. Dałem ci sens życia. Dałem ci Twoją Matkę Maryję oraz braci i siostry, byś ich miłował. Dałem ci miłość ludzi. A gdyby i tego było za mało dodałbym Ci jeszcze więcej.

Czemu zlekceważyłeś słowo Pana, popełniając to, co złe w Jego oczach?

Nie miłujesz całym sercem, ani mnie, ani braci swoich. Mnie zlekceważyłeś i ciągle lekceważysz>.

Dawid rzekł: <Zgrzeszyłem wobec Pana>.

I ja mówię: <Zgrzeszyłem wobec Pana>.

Ale nie zawsze szczerze mówię, nie zawsze do końca, nie zawsze w porę, nie zawsze w bólu, nie zawsze ze skruchą. Jestem od Dawida sprytniejszy (nie zawsze mój grzech zostaje zdemaskowany), bardziej pokrętny, bardziej zakłamany, bardziej zuchwały, bardziej pyszny i niepoprawny.

Pan rzekł Dawidowi przez Natana: <Pan odpuszcza Ci twój grzech, nie umrzesz>.

Pan w dzisiejszym Słowie mówi i do mnie, mówi to zawsze, nie tylko dzisiaj, mówił to już w moim życiu setki, tysiące razy: <Odpuszczam Ci twój grzech, nie umrzesz>.

Historia Dawida jest moją historią i będzie jeszcze nie jeden raz moją historią.

Całe nasze życie jest ukryte w Słowie Bożym. Jak dobrze, że tak jest, bo wiem przez to, co mnie czeka i wiem, że jest nadzieja miłosierdzia dla mnie i podobnych mi grzeszników.

(ks. J.M.)