woodstock-07ZA KOGO UWAŻAJĄ MNIE TŁUMY?

Zależy jakie tłumy Jezu. Zależy gdzie je chcemy spotkać.

Na wiecu partyjnym ważniejsi są politycy, propaganda i Konstytucja.

Na Woodstocku liczy się miłość, wolność i  muzyka.

Bezpieczniej byłoby zadać to pytanie Jezu na Lednicy lub podczas pielgrzymek do wielkich sanktuariów.

O jakie tłumy pytasz Jezu?

Ci Twoi wyznawcy bardziej fundamentalni mówią, że jesteś Zbawicielem, że masz królować, że masz mieć piękną liturgię, ale często oni sami nigdy Cię nie spotkali.

Również ci, co chcą wciąż rozmawiać, dyskutować, ustalać jakieś zasady, ci, którzy nazywają siebie postępowymi mówią, że kochasz i to wystarczy.

Są też różne subkultury Jezu. Młodzież chciałaby, abyś był pierwszym hipisem, hip-hopowcem, harlejowcem, rockmanem, itd.

A WY ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?

Hmmm, chyba znowu niech odpowie Piotr – Franciszek. On wie najlepiej.

Ja Jezu znam Cię na tyle, na ile dasz mi się poznać w Piśmie Świętym. Na tyle, na ile mój niewielki rozum oświeci Duch Św. i pozwoli wejść w tajemnicę Twojej Miłości. Trochę poznałem Cię przez Twoją Matkę, która wciąż powtarza: zróbcie wszystko cokolwiek wam powie. Trochę znam Cię, dzięki twoim świadkom, dzięki Kościołowi, dzięki katechezie.

Ale jedno wiem na pewno, o tym przekonał mnie dziś św. Paweł, który mówi do wierzących: Wszyscy dzięki wierze jesteście synami Bożymi w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. (Ga 3,26n).