Dlaczego ksiądz?

Nazywam się Marcin Giemzik, jestem od roku alumnem salezjańskiego studentatu filozoficznego w Lądzie i chciałbym się z Wami podzielić świadectwem na temat mojego powołania. Zostałem poproszony przez brata Karola, abym napisał dlaczego chcę być salezjaninem księdzem, a nie koadiutorem. Otóż ciężko mi jednoznacznie powiedzieć dlaczego, tak samo jak trudno by mi było jeszcze rok temu odpowiedzieć na pytanie: ,,Dlaczego chcesz być salezjaninem?”. Teraz powoli rozumiem sens tej drogi, do której wezwał mnie Pan. Pozwólcie, że opiszę pokrótce historię mojego powołania. Gdy kończyłem podstawówkę, zapragnąłem pójść do Gimnazjum Salezjańskiego w Lubinie, choć nie miałem żadnej pewności, że tam się dostanę. I co? Przyjęto mnie, choć inni moi koledzy z lepszymi ocenami  nie dostali się. Potem wybór liceum. Postanowiłem pójść znowuż do szkoły salezjańskiej i nie zawiodłem się. Po namowie przyjaciela, poszedłem w tym samym czasie w sierpniu 2007 roku na legnicką pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. Oczywiście pielgrzymowałem w 6 grupie salezjańskiej, a tematem pielgrzymki było ,,Nasze powołanie”. Wtedy zrozumiałem, ze Bóg daje mi Maryję, która pomoże mi rozeznać moje powołanie. Dwa lata później przyjąłem Szkaplerz Święty, powierzając swoje życie Maryi, by pomogła mi bez reszty oddać się Bogu. Pod koniec tego samego roku 2009 postanowiłem pojechać na FSM. Na tych spotkaniach byłem tylko 2 razy- raz po to, by mieć spokój od księdza, który od 2 lat mnie do tego namawiał, a potem z czystej ciekawości- a już zdążyłem...

Read More